
„Baby” to plotkary
Baby to plotkary, i nikt mi nie powie, że jest inaczej. Plotkują gdzie się tylko da i na każdy temat jaki im w danym momencie się nasunie. Bardzo często bywa tak, że jak zaczną pierwszy to po chwili zaczynają drugi, trzeci i kończy się na tym, że zapominają od jakiego tematu rozpoczęła się rozmowa.
W plotkowaniu pojawiają się najróżniejsze tematy. Najczęstszy to … „A wiesz…, bo tej mój chłop to nic w domu nie robi” i zaczyna się lawina słów. Jedna przez drugą przekomarza się jaki ten jej chłop jest. Jak skończą obgadywania swoich facetów to przechodzą na temat swoich teściowych. Czy może być lepszy temat? Jedna przez drugą mówi jaka to ona biedna z tą teściowa i po chwili temat leeeci jak świeże bułeczki. A, że się mamusia wtrąca, chce przerządzać itp. Kiedy temat teściowej się wyczerpie to owe rozmówczynie przechodzą na temat … sąsiadki i tu pojawia się : „A wiesz jaka ta Hela spod 5 jest …. ” I temacik znów cieplutki. Jedzie jedna po drugiej i wytyka wszystko to, czego nie widzi sama u siebie.
Tak jak napisałam na początku temat goni nowy temat te powyżej są najczęściej spotykane i słyszane. Mało jest poruszanych tematów pochlebnych typu: ” Wiesz … ten mój mężczyzna jest kochany, kupił mi dziś kwiatki, tak bez okazji”. Albo: „Wiesz … mam super teściową, zabrała moje dzieci do cyrku i przez to mięliśmy z mężem czas tylko dla siebie”. Albo nawet o tej sąsiadce spod „5” ” Wiesz … moja sąsiadka Hela to super babka, jak trzeba to popilnuje nam mieszkania jak wyjeżdżamy na weekend”.
Plotkują nie tylko te starsze ale i te młodsze , pal licho jak plotkują prawdę, gorzej kiedy ta plotka to całkowite kłamstwo i leci w eter, ale ta plotkara i tak jest przekonana, że wszystko wie najlepiej.
Baby to plotkary, ale pocieszające jest to, że chłopy to dopiero plotkarze ! 🙂
ps. 1. Do napisania powyższego posta zainspirowała mnie wizyta na osiedlowym placu zabaw.
ps.2. Żeby nie było, że używam słowa BABY i ktoś może czuć się urażony to proszę w to miejsce wstawić sobie DAMY 🙂
ps. foto internet
Mój mąż zawsze jak wracam ze spotkania z koleżankami mówi „i co masz tam jakieś fajne ploteczki? ” 🙂
Ja na szczęście mam zaufane grono przyjaciółek,z którymi mogę pogadać o wszystkim i to zawsze zostaje między nami. Nawet mąż wołami ze mnie nic nie wyciągnie, gdy sprawa jest ściśle tajna;-)
I rzeczywiście nigdy nie nasłuchałam się tylu plotek co wtedy, gdy byłam na macierzyńskim i chodziłam z moimi dziećmi na place zabaw 🙂
100% racji co do jednego mam małe „ale” – temat teściowych jest niewyczerpywalny :)) Fakt, pocieszające jest to, że faceci to porównywalne plotkary!!!
Haha, a najlepsze jest to, że niektóre baby jak zaczną gadać to wcale nie myślą o obgadywaniu, a i tak i tak na tym się kończy.
Wszyscy dzisiaj plotkują; mężczyźni i kobiety a wszystko zależy od sytuacji, bo kobiety to potrafią dosłownie wszędzie i o wszystkim a mężczyźni raczej tylko w swoim męskim gronie. No i muszą być już jak Etna, żeby zacząć nawijać gorzej niż panie 😀