
Reklama
Uwielbiam wyzwania, a jeszcze takie które podnoszą adrenalinę tym bardziej. Po otrzymaniu propozycji nie zastanawiałam się długo nad odpowiedzią. Pozostało mi tylko przedstawić ową propozycję Wojtkowi i zachęcić do wzięcia udziału w całym przedsięwzięciu. Wiedziałam, że będzie to fajna przygoda, zwłaszcza że ekipa z którą mieliśmy działać była mi znana i są to szalone osoby.
Kiedy dostałam scenariusz byłam przerażona, było w nim tyle wytycznych, że myślałam, że spędzimy na planie z tydzień. Asia, szefowa całego zamieszania powiedziała, że wszystko ogarniemy i zajmie nam to jeden dzień i faktycznie te trzy minuty kręciliśmy calutki dzień.
O godzinie ósmej z minutami stawiliśmy się na plan. Poznaliśmy nasze reklamowe dzieci Martynkę i Piotrusia. Martynka grała nasze starsze dziecko, od razu znaleźliśmy wspólny język. Nie uwierzylibyście jak dziecko będące bez swojej mamy, wśród obcych osób, może być odważne i otwarte. Piotruś to noworodek z którym dogadywałam się idealnie, jak była potrzeba płaczu, to płakał jak miał spać to spał 🙂 Dla Martynki i Piotrusia była to pierwsza przygoda z kamerą, dla nas zresztą również.
Oglądając reklamy w TV nie sądziłam, że ich nakręcenie to tak ciężka i mozolna praca. Mogę sobie tylko wyobrazić jak wygląda praca nad filmem długometrażowym. Wiele czasu trwało ustawianie światła, ułożenie scenografii, przekładanie całego sprzętu do innych pomieszczeń. Tak jak wspomniałam wyżej, 3 minuty reklamy to cały dzień kręcenia i kilka długich dni montażu.
Nie powiem, że nie czuliśmy lekkiego stresu, bo czuliśmy, ale po obejrzeniu gotowej reklamy stwierdzam ,że w ogóle nie było tego po nas widać, wyszliśmy bardzo naturalnie.
Tak się rozpisałam, a nie napisałam najważniejszego, czyli co reklamujemy. iHippo to maskotka ze specjalnym modułem, który spełnia różne funkcje. Zabawkę wymyślili bracia z naszego miasta. Reklama nie jest niestety w języku polskim, nie można obejrzeć jej w telewizji. Póki co nie można również kupić maskotki w naszych sklepach. Reklama trafiła na specjalny portal i jeśli będzie zainteresowanie, maskotka trafi do sklepów, a potem kto wie może powstanie skrócona wersja reklamy i trafimy do TV 🙂
Było to bardzo fajne doświadczenie, jeśli kiedykolwiek ktoś Wam zaproponuje zagranie w reklamie, albo filmie skorzystajcie z tej szansy, nie pożałujecie 🙂
Zapraszam Was do obejrzenia reklamy iHippo którą realizowało ProWizja Studio. Napisze nieskromnie → wyszła świetnie 🙂
Podaje dwa linki, na oficjalną stronę i na stronę fanpage
Reklama iHippo – fanpage
REKLAMA iHippo – oficjalna strona
Zdjęcia z planu, Piotr Droździk





Kochana ogromnie gratuluję :).
Super doświadczenie :), teraz ogromnie trzymam kciuki, żeby zobaczyć ukochaną Adulkę w TV 🙂
Piękni! Tylko te dzieci,choć sympatyczne,tak jakoś dziwnie się ogląda zamiast Waszych dziewczynek;)ale wózeczek by Wam pasował 🙂
Ale rewelacja! Nie powiem, że nie weszłam ze względu na tytuł posta.. zaciekawił mnie 🙂 Świetne ujęcia. Te spacery i w studio – to wszystko w jeden dzień? 🙂
Super, gratki. Fajne doświadczenie, lubię taką pozytywną adrenalinkę, więc też bym się zgodziła 🙂
Adulko
Od jakiegoś czasu jestem z Wami, mimo że moja historia nie jest ani trochę podobna do Waszej. Jesteście mega silną rodziną i macie ogromnie dużo szczęścia 🙂
Przeczytałam i obejrzałam. Doświadczenie na pewno fajne. AAAle ta zabawka…. jak dla mnie hit. Jak byś wiedziała coś o sprzedaży, gdzie da się kupić itd to ja bardzo chętnie 🙂
Cudnie kochani 🙂
Gratuluje serdecznie! Zdjęcia przepiekne 🙂
Wow 🙂 Gratulacje!!!a zabawka bomba!:) Sama bym taka kupila:) Pieknie wygladacie… nadajeciw sie do tv:)
Bardzi interesujacy ten hippo 😉 szczegolnie jako niania , ze mozna dziecko uspokoic wlasnum glosem bedac od niego daleko.
Swietnie Wam to wyszlo. Gratuluje!
a co Wasze Dziewczyny na to? :)))