
Akwarium
Dziś zdałam sobie sprawę z tego, że właśnie minął tydzień od naszego powrotu znad morza. Czas biegnie jak szalony, tylko po co on tak biegnie? śpieszy mu się gdzieś? Przecież co dopiero rozpoczynały się wakacje, a zaraz będą się kończyć. Zostaje cieszyć się jeszcze resztkami lata i łapać promyki słońca na jesień.
No właśnie minął tydzień, a ja ciągle przeglądam zdjęcia z nad morza i śmieje się oglądając filmiki zapisane w telefonie. W czasie pobytu nad morzem, jeden dzień poświęciliśmy na wycieczkę do Gdyni. Chcieliśmy pokazać dziewczynkom port i Akwarium Gdyńskie. Wiedzieliśmy, że im się spodoba, bo byliśmy w tym miejscu osiem lat temu i zrobiło na nas jako na dorosłych ogromne wrażenie, więc co dopiero na dzieciach.
Akwarium Gdyńskie to urokliwe miejsce, które znajduje się w samym centrum, a dokładnie przy przystani. Można w nim zobaczyć ogromną ilość ryb, płazów i gadów pochodzących z różnych stron świata. Prezentują w nim cztery główne biotopy występujące na świecie: rafy koralowej, toni oceanicznej, gęstych tropików Amazonii i Morza Bałtyckiego (jeśli chcecie dowiedzieć się więcej to zapraszam na oficjalną stronę Akwarium Gdyńskiego)
Od samego wejścia dziewczynki były bardzo podekscytowane, ich oczy były coraz większe ze zdziwienia. Największą furorę zrobiły rybki Nemo 🙂 Jedna przez drugą wołały : ” Ooo popatrz tutaj, popatrz jak szybko płynie, schowała się za krzaczek” Przy tym akwarium staliśmy najdłużej i gdyby mogły to stałyby tak do wieczora 🙂 W sumie nie mniejsze wrażenie zrobił na nich krokodyl, który potrafił bez ruchu wytrzymać około 10 minut i nic nie robił sobie z głupich min Antki, która przedrzeźniała go przez szybę. Na mnie osobiście wrażenie zrobiły rafy koralowe. Niesamowite jest to, co kryje się tam głęboko pod wodą, może kiedyś przyjdzie mi zobaczyć je na żywo.
Wewnątrz spędziliśmy prawie dwie godziny. Dziewczyny były zachwycone i oczywiście chciały zabrać do domu wszystkie rybki 🙂
Gdyby ktoś mnie zapytał czy polecam to miejsce? Odpowiedziałabym, że TAK. Zwłaszcza ze starszymi dziećmi. Budynek jest przystosowany dla osób niepełnosprawnych i dla mam z wózkami, poruszanie się między piętrami ułatwia winda. Okazy zebrane w akwarium są prezentowane na niższym poziome, co pozwala aby dzieciaki oglądały je ze swojego poziomu, a nie z rąk rodziców.
Wydaje mi się, że cena biletów jest troszkę za wysoka, ponieważ bilet normalny kosztuje 24 zł a ulgowy 16 zł. Przy większej rodzinie robi się pokaźna kwota, a bilety rodzinne wcale nie wychodzą dużo taniej.
ps. post nie jest sponsorowany
Pozdrawiam Adulka





















Byłam w gdyni ale to maly pikus w porownaniu z wroclawskim afrykarium. Tam są ogromne szyby i mnostwo ryb i plazow. Polecam!
Ostatni raz byłam tam jakieś 20 lat temu i wtedy największe wrażenie zrobły na mnie ogromne żółwie. Od dawna szukamy okazji aby zawieść Stefano co jakiegoś akwarium – kombinowałamz tymi ogromnymi z Genuą i Barceloną, a nie pomyślałam o Gdyni, którą przebywając w rodzinnym domu, mam pod nosem.
Nie byłam choć jako dziecko pamiętam, że byłam z rodzicami w Oceanarium albo w Gdańsku albo w Gdyni nie pamiętam