Co trzy głowy to nie jedna

Bardzo często zastanawiam się nad tym, czy dziewczynki w przyszłości już jako dorosłe kobiety będą trzymać sztamę. W życiu bywa przecież różnie i czasem z najlepszej siostry pod słońcem można stać się największym wrogiem, znam takie przypadki i jest to dla mnie ciężkie do zrozumienia. Wiem, że są różne sytuacje życiowe i powody niezgody mogą być różne, ale nie wyobrażam sobie abym kiedyś ja z moim rodzeństwem, czy też nasze dzieci mogły żyć jak przysłowiowy pies z kotem.

Ale dziś nie o kłótniach, bo to nie fajny temat i mało kto go lubi, będzie o tym jak trojaki mają fajnie mając siebie.
Zaczynając od samego początku. Już  w okresie płodowym nie cierpiały na nudę w moim brzuchu. Zawsze któraś dała kopniaka swojej siostrze – dosłownie impreza na całego. One już wtedy wiedziały kiedy jest najlepszy czas na to, aby dać mamusi w kość. Teraz jest podobnie. Jak panuje cisza i trwa ona za długo to znak dla mnie, że albo coś wykombinowały i totalnie je to pochłonęło, albo jest to cisza przed burzą. Nie ma tak, że moje boskie trio się nudzi.  Zawsze któraś wpadnie na coś twórczego.
U nas w domu mistrzem „dziwnych” pomysłów jest Tosia – jak ona coś wymyśli to zazwyczaj kończy się słowami ze strony rodziców: „Matkooo Tośka, czego ty jeszcze nie wymyślisz?”. Chyba najdziwniejszą rzeczą jaką wymyśliła już jako maluch było szorowanie zębów swoim siostrom szczotką do czyszczenia toalet (zdążyłam wkroczyć do łazienki w odpowiednim momencie). Ona pokazała jako pierwsza swoim siostrom, że jest coś takiego jak skakanie po łóżku, czy też, że świat jest piękniejszy obserwując go ze stołu.
Zawsze wiedzieliśmy, że ona pokaże nam gdzie raki zimują,  że imię Tośka zobowiązuje i że osoba o tym pięknym imieniu to charakterna i twórcza istota 🙂

Generalnie trojakom jest dużo łatwiej, bo jak jedna o czymś zapomina to ta druga, albo trzecia o tym pamięta. Obserwuje to w ich codziennym życiu i widzę jak super ze sobą współpracują. Pani z przedszkola nie daje karteczek dla rodziców co dzieci mają przynieść na dzień następny tylko mówi do dzieci o zadaniu, a one mają o tym pamiętać. Swoją drogą super pomysł, bo dzieci ćwiczą sobie pamięć i bycie obowiązkowym od najmłodszych lat. No ale naszym trojakom w tej kwestii jest najłatwiej, bo nie ma tak , że zapomną o zadaniu wszystkie i zazwyczaj jest tak – „Mamo, pani kazała przynieść na jutro po jednym owocu” Pytam reszty: „To prawda?” Po chwili ciszy słyszę: „Noooo tak, tak kazała przynieść” Więc te nasze smyki mają to szczęście, że mają siebie i mogą na siebie liczyć.

Niesamowite jest to jak one ze sobą współpracują, jak doskonale rozumieją się praktycznie bez słów. Wystarczy, że jedna z nich powie: „Ej  …”, ale ukradkiem wejdzie do pokoju i z wymowną miną da znak dla  reszty, że będzie działo się coś ciekawego. Rzadko bywa, że któraś się wyłamie i nie pójdzie za resztą – zazwyczaj atakują w grupie 🙂

Myślę, że bardzo podobnie będzie wyglądała ich przyszłość. Kombinowanie w okresie dojrzewania, szalone pomysły w czasach szkolnych, krycie się nawzajem itp. Szczerze mówiąc aż boje się pomyśleć co im wtedy przyjdzie do głowy. Dobrze, że nie są identyczne bo jeszcze robiłyby w balona swoich znajomych, czy nauczycieli – chociaż … znając je i z tym sobie poradzą 🙂

Bo w końcu co trzy głowy to nie jedna 🙂

IMG_2436

IMG_2452

IMG_2460

IMG_2275

IMG_2278

IMG_2283

IMG_2287

IMG_2295

IMG_2307

IMG_2318

IMG_2329

IMG_2357

IMG_2362

IMG_2373

IMG_2387

IMG_2393

IMG_2399

IMG_2409

IMG_2413

IMG_2334

5 Replies to “Co trzy głowy to nie jedna”

  1. To bardzo obrotne i bystre dziewczynki-dadzą sobie w życiu radę i jestem pewna, że będą trzymać sztamę, bo o ile rodzeństwo czasem się ścina i kłóci, to mam wrażenie, że z bliźniakami, trojakami jest inaczej-są silniej ze soba związane 🙂 Zazdroszczę Ci tego….boli mnie to, że moja córka nie ma nikogo takiego 🙁 Nawet gdyby miały broic razem i doprowadzać mnie do szewskiej pasji to w trudnych chwilach miałaby kogos jeszcze, kogoś poza rodzicami!

  2. „Imię Tośka zobowiązuje” … I zaczelam sie bać, bo jedna z moich dziweczek w brzuszku to tez Tośka i chyba coś w tym jest, bo jakoś bardziej daje się we znaki niż jej siostra 🙂 moze pora jeszcze rozważyć zmianę imienia, hihi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *