
Czasu nie zatrzymam
Nie wiem dlaczego, ale każde swoje urodziny przeżywam bardzo emocjonalnie. Doskonale pamiętam kiedy przeskakiwałam z „nastu” na „ścia”. Zaraz przeskoczę z „ścia” na „ści”. Co niektórzy śmieją się ze mnie, że bronię się przed tymi urodzinami rękami i nogami. Najśmieszniejsze jest to, że zdaje sobie sprawę z tego, że czasu nie zatrzymam, że nie zamknę go w słoiku, ani w pięknej drewnianej szkatułce i jeśli ich nie otworze to dni nie uciekną i czas stanie w miejscu.
Chyba tak jest, że bronię się przed tą trzydziestką…, przed tym dniem. Tylko sama się zastanawiam co mi ta walka da?
Przeżyłam trzydzieści lat. Co to jest w porównaniu z wiekiem moich dziadków, którzy mają po osiemdziesiąt lat? Pestka, a ja głupia tak to przeżywam. Nie wiem dlaczego, tak jakoś chyba podświadomie. Pamiętam doskonale kiedy miałam osiemnaście lat i zapytałam kogoś starszego ile ma lat, a ten odpowiedział, że trzydzieści to mówiłam: „Boże, ale on stary” Czy ja kończąc dziś trzydzieści czuje się staro? yyyy … nie! Duchem czuje się jakbym miała nadal dwadzieścia,a rozumem czasem przypominam rozwydrzoną małolatę.
Gdybym miała podsumować czas mego istnienia na ziemi? hmm myślę, że mogę uznać że były to udane lata. Miałam fajne dzieciństwo, które wspominam bardzo często. Skończyłam szkołę, zdałam maturę, a potem poszłam na studia na których poznałam moją najukochańszą przyjaciółkę Asię. Wcześniej poznałam Wojtka, moją największą i jedyną miłość bez której nie bylabym tu gdzie jestem. Przeżyłam długą i ciężką drogę do tego aby zostać mamą. Od czterech lat nią jestem. Może nie najlepszą i nie taką jaką chciałabym być, ale jestem i cieszę się tym dziękując za to codziennie Bogu. Czuję, że jestem potrzebna dzieciom i mężowi, wspaniale jest czuć, że jest się kochanym przez drugiego człowieka. Mam dom w którym panuje miłość, rodzinę która wskoczyłaby za sobą w ogień. Mam pracę i stać mnie na codzienne życie. Może nie śpię na pieniądzach, ale mam na to co potrzebuję, a dzieci nie chodzą głodne ani brudne. Czy w wieku osiemnastu lat myślałam że mając trzydzieści będę mieć to co mam? Nie. Mogłam wybrać inną drogę i dziś odsiadywać wyrok, albo siedzieć pod sklepem i pić piwo jak niejedna osoba w moim wieku. Jestem szczęśliwa, że dziś tak wygląda moje życie, że osiągnęłam tyle ile mogłam na ten moment.
Wiele osób twierdzić, że życie tak naprawdę zaczyna się dopiero po trzydziestce. Hmm zastanawiam się tylko co może się zmienić? Zacznę chodzić na sobotnie imprezy i będę umierać rano z powodu morderczego kaca? Zacznę chodzić na rzęsach? polecę na Marsa? a może wygram w lotka i wybiorę się w podróż dookoła świata, albo otworzę swoją firmę i zacznę zarabiać krocie? Ha niedługo przekonam się na własnej skórze i za dziesięć lat się z Wami tym podzielę. A może nie zmieni się nic i będzie tak jak jest?
Dziś wiem, że mając trzydzieści lat jestem szczęśliwą mamą wspaniałych córek i żoną najlepszego męża na świecie i na te trzydzieste urodziny życzę sobie, aby nigdy się to nie zmieniło.
Pozdrawiam Adulka
Dokładnie tak samotnie czułam, jestem szczęśliwa i nie chce być młodsza
Wszystkiego dobrego, wiele uśmiechu i zero trosk 🙂 Mi wczoraj stukneły dwie 3 – jak to na fejsie słusznie zauważyła Szczypta, weszłam w wiek chrystusowy. Po 30 tak naparwde nic się nie ziemia, mi się jedynie trochę zdrowie posypało. Poza tym we Włoszech, trzydziestolatki to wciąż małolaty i często zdarza mi się, że ludzie zwracają się do mnie per ”signorina” (panienka) 🙂 Pozdrawiam serdecznie
Sto lat Kochana-dużo radości !!!
Kiedy miałam ok. 20-tu lat byłam na urodzinach ( okrągłych) cioci. Różnie jej życzenia składali, czasem żartując, że to „osiemnastka” , zapamiętałam to co wszystkim na to odpowiadała:
” Nie, mam tyle lat ile mam i na każdy przeżyty rok zasłużyłam”
Utkwiło mi to w pamięci i podczas każdych kolejnych urodzin powtarzam to coraz głośniej 🙂 – bo tak właśnie jest nie chcę zatrzymać czasu, chcę być tu i teraz. Mam wspaniałego męża i dwóch super synów. I choć w tym roku skończę 40 lat – nie czuję się z tym źle.
Ale tak w ogóle 😉 to zatrzymałam się gdzieś na 28, a moja 10 lat młodsza siostra na 22, różnica wieku nam się zmniejsza 😀
i tylko czasem kiedy patrzę na wyższego ode mnie 14-sto letniego syna myślę sobie: ” kurczę, skąd mi się wzięło takie duże dziecko, przecież dopiero go na rękach nosiłam 🙂 ”
a tu drugi już mnie goni……….
Sto lat 😉
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin:) Przede wszystkim zdrowia,które nie jest wszystkim,ale wszystko bez niego jest niczym…
To najlepszego na zmianę kodu i cóż jedyne co się zmieni to krem z 25 na 30+
Ja się strasznie boję upływającego czasu, nie wiem dlaczego, może kiedyś mi minie :).
Na dzień dzisiejszy też cieszę się, że jestem tu gdzie jestem 🙂
Jesteś świadomą siebie osobą. Znasz swoje wady i zalety. Jesteś super mamą! 🙂 Dziś miałam ochotę Tobie napisać miły komentarz, bo od dawna Cię czytam i podziwiam śledząc Twoje kroki w macierzyńskim świecie #loveyourself :):)