Kamienny Krąg

Za każdym razem, kiedy planujemy spotkanie, wiem ile będzie trwało ustalenie dogodnego dla wszystkich terminu. I nagle kiedy wydaje się, że w końcu udało się znaleźć ten właściwy okazuje się, że którejś coś wypadło i wszystko od początku.
Tym razem było jednak inaczej, zaproponowaliśmy termin i okazało się, że wszystkim pasuje. Oj przepraszam, brakowało jednego taty, który z powodu Światowych Dni Młodzieży, nie mógł sobie zgłosić wolnego.
O czym mowa? O kolejnym spotkaniu Kamiennego Kręgu! Tak. W końcu udało nam się spotkać! Dla tych którzy nie pamiętają co to Kamienny Krąg już tłumaczę. Na to grono składają się same baby, czyli Ja (mama trojaków), Ewa (mama Hani), Justyna (mama Emilki i Marysi), a także Magda (mama Karolinki i Majki) Skąd się znamy? Nasze macierzyństwo zaczęło się dość niespodziewanie i o wiele za szybko, czyli jesteśmy mamami wcześniaków i razem odciągałyśmy mleko dla naszych córek (nasze dzieci urodziły się w niewielkich odstępach czasu, dlatego  spotykałyśmy się codziennie w pokoju laktacyjnym)  Skąd nazwa? Kamienny Krąg, bo każda z nas miała „zastoje” w piersiach i dlatego ” Kamienny” , a dlaczego „Krąg”?, bo odciągając mleko siedziałyśmy w kręgu 🙂
Mało kto wie, że nasz krąg znów się powiększył, jakieś trzy miesiące temu dołączyła do nas kolejna pannica. Mama Justyna ma cudną, maleńką Marysie, dlatego też spotkanie odbyło się w ich domu. Zjechali się wszyscy, cały dom ludzi. Szalejących i cieszących się z życia dzieci, dzieci które tak naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, że są chodzącymi cudami i leżały jedna obok drugiej. Za każdym razem kiedy się spotykamy, nie dowierzam w to co widzą moje oczy.
Wiecie co jest cudowne? Że przez 5 lat utrzymujemy ze sobą kontakt (mamy swoją grupę na portalu społecznościowym) przez cały ten czas wspieramy się, opowiadamy o swoich sukcesach i porażkach, o postępach naszych córek, płaczemy, śmiejemy się, przeżywamy , poklepujemy po ramieniu, albo kopiemy po tyłku kiedy jest potrzeba. Jesteśmy cztery, każda z Nas ma swoją historię, swoją osobistą tragedię, ale każdą z Nas łączy to , że ma przy sobie cud. Cud który kroczy na dwóch nogach i woła „Mamo”. Piękne jest to, że mamy siebie i każda może liczyć na każdą. Do dziś dziękuję Bogu, że postawił na mojej drodze takie matki, bo każda z nich nauczyła mnie czegoś innego, każda z nich otworzyła oczy na inne rzeczy, każda z nich pokazuje jaką cudowną matką można być mimo wcześniejszych doświadczeń.
Za każdym razem kiedy się spotykamy czuje takie dziwne „coś”, to „coś” to chyba siła, którą każda w sobie ma, bo każda z Nas jest niesamowicie silna i wyjątkowa. Cudowne jest to,  że nasi mężowie tak świetnie się ze sobą dogadują, tworzą taki „Ojcowski Krąg”, który nie widzi końca tematów podczas naszych spotkań. Dziewczynki świetnie się ze sobą bawią, o dziwo nie ma kłótni, bicia, przepychanek, jest ładna wspólna zabawa i śmiech.
Kamienny Krąg to już taka rodzina.
Dziewczyny, dziękuje jeszcze raz za tę siłę i za to, że jesteście.

IMG_1651Po lewej u góry: Karolinka, Emilka, Hania
Po lewej na dole: Tosia, Zuzia, Lenka

IMG_1713-2
IMG_1719Od lewej: Justyna (mała Maryś), Magda, Ewa i ja

5 Replies to “Kamienny Krąg”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *