Osioł, smok, a gdzie Shrek?

Jak pisałam w poprzednim poście, największą atrakcją w ZOO dla naszych trojaków było Mini ZOO.
Kiedy chodziliśmy po alejkach ogrodu, Tosia non stop pytała gdzie jest osioł? I kiedy w końcu zobaczyła go w Mini ZOO spytała : ,,Tato, a gdzie jest Shrek?”. Nie mogliśmy powstrzymać się od śmiechu 🙂 Wojtek wytłumaczył jej, że Shrek został w domu na bagnach 🙂
Z całej trójki najbardziej odważna jest właśnie Antka, dlatego bez żadnych oporów podchodziła do wszystkich zwierząt. Najbardziej zachwycona była właśnie osłem. Nic a nic się go nie bała. Podbiegała non stop do opiekunki zagrody i podkradała jej marchewkę dla swojego ulubieńca 😉 Pani wytłumaczyła jej aby karmiła zwierzę z otwartej dłoni i jak Pani kazała tak też Tolina robiła. Wkładała mu praktycznie całą rączkę do pyska, a radochy przy tym miała co niemiara 🙂
Uwagę dzieci przykuły również koniki, ale tylko na chwilę, bo biedaki były już tak przekarmione marchewką, że miały w nosie nawoływanie trojaków 😉 Dlatego też Tola powróciła do swojego osła i tak kursowała marchewka-osioł, marchewka – osioł 😉
Najgorzej było z wyjściem z Mini ZOO, bo dziewczynki chciały tam zostać a my mieliśmy przecież jeszcze plany na odwiedzenie Smoka Wawelskiego. I właśnie pod Smokiem Tosia powaliła nas po raz drugi. Patrząc na Smoka stwierdziła :” Osła nie ma? Smok jest! a Shrek w domu? 🙂

No proszę kochaniutki zjedz sobie marchewkę!
Popatrz Mamo, nie boję się w ogóle 🙂

No koniczku zjedz – proszę 🙂

16 Replies to “Osioł, smok, a gdzie Shrek?”

  1. W Krakowskim zoo byliśmy w zeszłym roku, piękne miejsce i chętnie wybierzemy się jeszcze raz w tym roku.
    Tatuś doskonale wytłumaczył się z nieobecności Shreka :o)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *