Z racji tego, że mój mąż pracuje, zawsze kiedy tylko mógł przyjeżdżał do nas do Kr., w weekendy był zawsze. Z samego rana w sobotę…
Mój dzień na oddziale zaczynałam codziennie od wizyty u pani doktor, która opiekowała się naszymi dziewczynkami. Pani dr. zawsze opowiadała o tym, jak minęła noc,…
W szanownym gronie kamiennego kręgu tak jak już wspominałam w poprzednim poście zasiada: Madzia (mama Karolki), Ewa (mama Hanusi), Justyś (mama Emilki) no i ja 🙂…
Zazwyczaj zaczynałam od sali Tosi i Lenki, ponieważ był on zaraz przy drzwiach wejściowych, ale któregoś dnia poszłam najpierw na oddział do Zuzi. Wchodzę… i…
W trzeciej dobie po porodzie wypisano mnie do domu, to był jakiś koszmar, ledwo trzymam się kupy a oni mnie wypisują z powodu braku miejsc…
Doczekałam się poranka. Zaraz po obchodzie przyjechał mój mąż i dostałam pozwolenie żeby iść do dzieci. Iść to za dużo powiedziane, to był krok posuwisty…
Tak naprawdę cały okres ciąży był bardzo spokojny, leżenie, krótkie spacery, aż czasem mnie to denerwowało że muszę się tak oszczędzać. A przecież z natury…
Podczas pobytu w szpitalu musiałam przyjmować dwa razy dziennie kroplówkę z magnezem. Byłam tak drobna (ważyłam 44 kg przed ciążą przy…158) , że moje trzy kruszynki…



