
Pierniki
Plan był inny, ale pogoda w dzień wyjazdu z nad morza troszkę go nam pozmieniała. Chcieliśmy ostatniego dnia poleniuchować na plaży i wracać do domu na wieczór, ale z braku słońca wyruszyliśmy w drogę. Mieliśmy do wyboru Gdańsk, albo Toruń i padło na piernikowe miasto.
Opowieści o Toruniu słyszałam sporo, każdy kto w nim był mówił, że miasto warte jest odwiedzenia. I powiem Wam, że Nas tak zachwyciło, że spędziliśmy w nim całe popołudnie. Toruńska starówka jest jedną z najpiękniejszych jaką widzieliśmy i nie dziwie się, że miasto wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
Spacerowaliśmy po wąskich uliczkach i co zaułek miasto skradało nasze serce. Chcieliśmy zwiedzić Żywe Muzeum Piernika, ale niestety okazało się, że nie jest to takie proste, bo wszystkie bilety wstępu były wykupione na cały weekend. Na każdej ulicy znajdowały się sklepy z piernikami z których zapach rozchodził się w powietrzu.
Toruńska starówka to przegląd talentów, nie tylko młodych, ale i starszych. Co kawałek można przyglądać się przeróżnym występom ludzi którzy przy okazji zbierają pieniądze na piwo, na studia itp. Jeden puszcza wielkie mydlane bańki, drugi przebrany jest za Myszkę Miki i robi sobie zdjęcia z dzieciakami, a inny z całą orkiestrą gra światowe przeboje, gromadząc obok siebie tłum ludzi.
Spacerując uliczkami całkiem przypadkiem trafiliśmy do prawdziwego królestwa dla dzieciaków, czyli Manufaktury Cukierków. Tylu cukierków w różnych wzorach i kolorach to ja nie widziałam, a zapach? Do dziś go czujemy. Powiedzieliśmy dziewczynkom, że mogą wybrać sobie po jednej paczce cukierków. Nawet sobie nie wyobrażacie jakie miały miny buszując po półkach 🙂 Wybieram te! Albo Nie! Chcę te! i tak w kółko, ciężko było im się zdecydować! Pan, który nas obsługiwał był pod takim wrażeniem dziewczynek, że dostały więcej w prezencie niż kupiliśmy 🙂 nie mógł się nadziwić, że trojaczki i że przyjechaliśmy z drugiego końca Polski. Wiecie co jest najfajniejsze w tym sklepie? Można tu zobaczyć na żywo cały proces powstawania tych cukierków.
Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję zawitać w Toruniu, koniecznie zajrzyjcie do Manufaktury, bo to świetne miejsce w którym nawet mama i tata mogą poczuć się jak dziecko 🙂
Toruń to piękne miasto i żałuję, że nie mieliśmy więcej czasu, aby go zwiedzić, bo udało nam się zobaczyć tylko jego niewielką część. Ale wrócimy tam i opowiem Wam więcej, a tym czasem zapraszam Was na foto relację.

































Super z Was rodzinka. Juz sie nie moge doczekac kiedy i my z naszymi trojakami ruszymy w daleki świat. Pozdrowionka HEJ 🙂
W Krakowie na Grodzkiej też jest taka Manufaktura Cukierków. Nie jestem pewna czy tak samo się nazywa,ale można w nim zobaczyć proces powstawania cukierków.
My też byliśmy w Toruniu w tym roku. Znalazłam hotelik blisko starówki i zatrzymaliśmy się na jedną noc w drodze nad morze. Nas również urzekła starówka :). To był nasz drugi wypad, pierwszy parę lat temu spontanicznie wracając znad morza , a teraz specjalnie żeby mieć więcej czasu na zwiedzanie. Ale i tak nie widzieliśmy wszystkiego i wrócimy tam jeszcze 🙂
Bardzo fajne wycieczka – dziewczyny na pewno wniebowziete!! Pozdrawiam
Aduś w Kielcach tez jest taka manufaktura cukierków. Mój Bartuś był na wycieczce szkolnej. Był zachwycony
Też uwielbiam Toruń jest cudny.
Jak wszyscy to wszyscy! W Warszawie też jest Manufaktura Cukierków 😀
Wszyscy odwiedzają Toruń lub Trójmiasto ,a nam w tym roku statecznie nie udało się dotrzeć w żadne z tych miejsc…koniecznie musze za rok to nadrobić 🙂
Piękne zdjęcia.
Toruń to piękne miasto zresztą wszystkie nasze Polskie miasta są piękne i godne odsiedzenia i zwiedzenia. 🙂
Pozdrawiam