
„Radość Wasza – Radość Nasza”
Co prawda już po karnawale, ale my nadal wspominamy dzień w którym odbył się piętnasty jubileuszowy bal dla dzieci „Radość Wasza- Radość Nasza”. Dla dziewczynek był to już trzeci bal w którym uczestniczyły. Jedynie w zeszłym roku nie udało się potańczyć z powodu choroby, ale w tym roku nadrobiły za dwa lata 🙂
Jak już nie raz wspominałam bal organizuje stowarzyszenie do którego należę. No właśnie należę, ale nie działam w nim już jak dawniej. Czasem szkoda mi, że nie znajduje na to czasu, bo lubię tego typu rzeczy, ale cóż, dwóch srok za ogon się nie złapie.
Wracając do tematu, dziewczyny były podekscytowane faktem pójścia na bal, mówiłyśmy o nim tak często, że ciągle pytały: „To kiedy ten bal?” i w końcu się doczekały. Z tej okazji zgłosiłam sobie wolne w pracy, bo bal odbywał się w godzinach przedpołudniowych.Trojaki też zrobiły sobie labę od przedszkola – a co! czasem można 🙂 Tata niestety wolnego nie dostał, a dlaczego? bo … no właśnie bo jak się okazuje u niego w pracy nie można. Na balu był, ale nie do końca, bo musiał zasuwać na drugą zmianę.
Jak co roku pojawił się problem – w co je ubrać? Pomysł miałam, ale niestety trafiliśmy na oszusta allegrowego, który nie wysłał nam strojów. Na szczęście w ostatniej chwili poratowała nas Gosia – moja szwagierka. I tak Zuzia była baletnicą, Tosia dzwoneczkiem, a Lenka wystąpiła jako księżniczka.
Bal był super, dziewczyny się wyszalały, a mama zmęczyła – chyba jestem już za stara 🙂 Były tańce, konkursy z nagrodami, wybór króla i królowej balu, miss baby mediów i słodka niespodzianka dla uczestników balu.

Piękne damy, a mamcia to już w ogóle 🙂
Dla dziewczynek taki bal to magia 🙂