
Rękami robione
Mało kto wie, że mama Adulka w wolnym czasie bawi się w glinie. Uwielbiam tworzyć te wszystkie cudeńka, które później przynoszą tyle radości. Niektóre z Was doświadczyły tej radości a ja pękałam z dumy czytające prywatne wiadomości .
W minioną sobotę poszliśmy do pracowni garncarskiej i tworzyliśmy przepiękne wielkanocne ozdoby. Jajka, zające, baranki, serca, ptaszki i kwiatki wyszły nam idealnie. Byliśmy w szoku, że dziewczynki tak wspaniale dawały sobie radę. Kto wie? może złapią glinianego bakcyla 🙂
Zresztą zobaczcie sami – Zapraszam na foto – relację 🙂
Po wyschnięciu, wypaleniu i udekorowaniu będą wyglądać tak (prace wykonane przez ArtiStilo)
Pozdrawiam Adulka










































kreatywnie spędzony wspólnie czas i fajny pomysł z wałkowanie tych koronek 🙂
Wspaniałe rzeczy 🙂
No i oczywiście bardzo mądrze i interesująco spędzony rodzinnie czas!!!
Koniecznie muszę się tego od Ciebie nauczyć…bo my..cóż ..odwiedziliśmy w weekend galerię 😉
Pozdrawiam!!!!
Pięknie Aduś mamy jeszcze te z zeszłego roku. Teraz też się przydadzą ! Szkoda, że u nas nie ma takiej pracowni. Julka byłaby zachwycona. 🙂
Zapomniałam dodać. Moja Julka od razu zgadła, że ta w środku to Tosia. ” Mamusia zobacz Tosia język wstawia” :):):)
Genialne! Uwielbiam takie rzeczy, mistrzostwo świata!
Ale super!!!
Prześliczne 🙂 Swietny pomysł na spędzenie czasu z dziećmi 🙂
Piękne wzorki!
I pół dnia z głowy 😉