Samo się nie zrobi

Odziedziczyć dobre geny jest wspaniale, ale prawda jest taka, że dobre geny to nie wszystko, bo choćby nie wiem co, ciało samo się nie wyrzeźbi. Wiem to sama po sobie.

Od czasu kiedy zostałam nastolatką i zauważyłam, że przybywa mi tu i ówdzie bo zaczynam nabierać kobiecych kształtów, wiedziałam, że nie można usiąść na laurach, bo to nic dobrego nie przyniesie. Nigdy nie unikałam ćwiczeń na zajęciach sportowych. Lubiłam się poruszać nawet wtedy, kiedy na lekcjach w-f nie robiliśmy nic innego poza grą w piłkę ręczną. Jak nie wyżyłam  się na lekcjach, to zawsze znalazłam sposób, aby tę energię wyładować. Praktycznie całe dzieciństwo spędziłam na rolkach. Uwielbiałam na nich szaleć, nie raz obiłam tyłek i obiecywałam sobie, że już nigdy ich nie włożę, ale na obietnicach się kończyło.
Jeszcze jako młoda dziewczyna bałam się, aby nie przytyć ani grama.  Miałam nawet przy łóżku kartkę na której pisałam obwód poszczególnych części ciała. Potrafiłam godzinami ćwiczyć aby spalić to co zjadłam. Zaczęłam stosować nawet jakieś głupkowate diety, żeby tylko waga nie podskoczyła do góry.  Na szczęście te wybryki i głupie pomysły czasu dojrzewania minęły i przestałam obsesyjnie mierzyć się i ważyć.

IMG_8959

Zawsze lubiłam ruch, on daje mi wolność, poczucie spełnienia, zadowolenie i dobre samopoczucie.  Jak się wyżyje od razu mi lepiej, dlatego zawsze próbuje znaleźć czas, aby uwolnić swoje emocje. Nawet wtedy kiedy byłam w ciąży, starałam się „nie zastać” i wykonywałam ćwiczenia które były dla „nas” bezpieczne. Pamiętam doskonale moment kiedy profesor po czasie połogu powiedział: „Możesz znów sobie pobiegać, chociaż nie wiem czy przy tej twojej trójcy znajdziesz na to czas:)” czekałam na jego słowa jak na liczby z totolotka 🙂
Nawet kiedy dziewczynki były niemowlakami, ubierałam dres i biegłam jak nie na fitness to na ścieżkę. Pozwoliło mi to na chwilę tylko dla siebie,  która jest tak bardzo ważna w okresie kiedy zostajemy mamami. Ja wiem, że nie zawsze jest taka możliwość żeby wyjść i pobiegać i nie jednej z Was chodzi teraz po głowie: ” Ona zwariowała, kto by mi kazał po całym dniu z dziećmi jeszcze pójść pobiegać, albo poćwiczyć, ja o niczym innym nie marze jak o tym aby położyć się do łóżka”. I wcale się nie dziwie, że tak myślicie, bo samej czasem mi się bardzo nie chciało,ale wiedziałam że samo się nic nie zrobi i moje ciało nigdy nie będzie już takie jak przed ciążą, dlatego postanowiłam działać, a nie czekać.

IMG_8946

Kiedy pogoda nie pozwalała na bieganie, albo nie było nikogo kto mógłby zająć się dziewczynkami to brałam piłkę i ćwiczyłam, albo po prostu leżałam na ziemi między dziewczynkami i ich zabawkami i nie marnowałam czasu. Robiłam brzuszki, wymachy nogami, przysiady, a one siedziały i miały ze mnie niezły ubaw. Tak że przyjemne (bo traciłam kalorie) z pożytecznym (zabawiałam moje dzieci). Nie marnowałam czasu na ćwiczenia nawet podczas robienia butelek dla dziewczynek, bo mieszając flachy wymachiwałam nimi jak ciężarkami. Oczywiście nie zapomniałam przy tym o spinaniu pośladków 🙂

IMG_8960

Mam cichą nadzieję, że dziewczynki choć trochę odziedziczyły po mamie miłość do sportu i w przyszłości nie będą podrabiać zwolnień z w-f. Póki co mają na swoim koncie swoje pierwsze medale za bieganie z których są niesamowicie dumne.

Myślę, że jeśli komuś zależy to zawsze znajdzie sposób i czas, aby ruszyć tyłek, bo wiadomo nic się samo nie zrobi i dobre geny to nie wszystko – uwierzcie mi, bo wiem co piszę.

IMG_8967

IMG_8970

IMG_8975

IMG_8980

8 Replies to “Samo się nie zrobi”

  1. I pięknie! Ja mam pcos i często nadwaga wraca jak bumerang… o rolkach w dzieciństwie tylko mogłam pomarzyć – rodziców nie stać było na takie rzeczy. W sumie do dziś o nich marzę, ale nie wiem czy 29l to dobry wiek na naukę :-p Moja córcia 4 l uczy się właśnie. Jesteś piękną mamą – kobietą i super, że coś robisz nie siedzisz i użalasz się efekty widać gołym okiem

  2. Tak trzymać!!! Ja ostatnio sie zaniedbałam, ale jak tylko wyjdę do końca z kataru wracam do tego co lubię najbardziej – rower i kijki 🙂 Moja córka uwielbia być w ruchu, więc razem będzie nam raźniej 🙂

  3. I tak trzymać!!! Ważne, żeby znaleźć chwilę dla siebie i robić to co się lubi. Nie można szukać wymówek, że dzieci, że nie mam czasu. Jak ktoś chce to zawsze znajdzie chwilę na zrobienie czegoś dla siebie. Ja też od dziecka lubiłam ruch i tak mi zostało. Biegam cały czas a kiedyś grałam w siatkówkę. Uwielbiam iść z koleżankami w trasę i na chwilę zostawić wszystkie domowe sprawy za sobą. Moje dzieci też uwielbiają ruch. Starszy od 4 lat trenuje piłkę nożną a młodszy też ciągle w ruchu. Może i on zacznie z czasem coś trenować.
    Pozdrawiam 🙂

    1. Moje dzieci są w wieku 4 i 2. Codziennie wstaję o 5.30 prysznic, wstawiam pranie, szykuje śniadanie, potem budzę dziewczyny i słucham ich krzykow. Nie chcą wstawać, ubierać się, jeść, wychodzić. W końcu wychodzimy spóźnione. Popędzam je w drodze. …że późno, że się spóźnimy …..szybko….szybko….potem wracam z młodszą do domu….wydaje się, że mam dużo czasu. Zawsze zakupy trzeba zrobić. Powiesić pranie dzisiejsze, wyprasować wczorajsze , ugotować obiad. Przygotować drugie śniadanie dla młodszej potem ogarnąć ze stołu. Wreszcie czas na drzemke młodszej. ….i sama muszę odpocząć by za chwilę biec odebrać starszą że szkoły. Młodsza oczywiście się buntuje nie chce iść krzyczy…..wracamy szybko że szkoły. Przebieramy się i biegniemy do sąsiadki, która pilnuje dziewczyn przez godzinę dopóki mąż nie wróci z pracy. Ja sama biegnę do pracy….spóźniona (od 16 do 22) wracam wykończona. Kładę się spać o 23. Jutro znowu pobudka o 5 30…..kiedy czytam Wasze posty przepełnione radością i że macie czas dla siebie myślę, że jestem do niczego. ….nie umiem znaleźć go dla siebie. ….

      1. Ulka nigdy nie mów o sobie że jesteś do niczego, bo to nieprawda. Jesteś wspaniałą matką która oddała się swoim dzieciom. Masz zupełnie inny plan dnia niż ja, ja po godzinie 16 jestem już w domu a ty dopiero wtedy wchodzisz do pracy.
        Ja zawsze staram się tak wszystko poukładać aby ta chwila była dla mnie, Wierzę, że i Ty znajdziesz – czego Ci bardzo serdecznie życzę!

  4. Nie wiem Kochana jak Ty to robisz. …też uwielbiałam ruch….góry rower bieganie. Teraz nie umiem znaleźć czasu. Nie mam go dla siebie w ogóle. Ogarnia mnie depresja. Czuję, że sobie nie radzę z niczym….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *