
Siła którą masz
Są czasem w życiu człowieka chwile, kiedy wszystko go przerasta. Wydaje się mu, że życie rzuca mu pod nogi kłody, a jego zadaniem jest przeskakiwanie przez nie w taki sposób, aby się o nie nie potknąć. Każde potknięcie to upadek, z którego trzeba wstać. To moment w którym musimy odnaleźć w sobie takie pokłady sił, aby powstać, walczyć i już więcej nie dać się pokonać.
Matka – twór Boga, kobieta, osoba. Ona jest w stanie unieść na swoich barkach największy ciężar. Ciężar który „zwykłego” człowieka wgniótłby w ziemię. Ona się nawet nie zastanawia, tylko niesie go z całych sił. Kiedy przychodzi moment zwątpienia i załamania, ona zaciska zęby i za cholerę nie da się pokonać.
Mama, czeka na pierwszy krzyk, pierwszy krok, pierwsze słowo, a kiedy czeka zbyt długo to zatraca się w zmartwieniach. Ona dmucha rozbite kolano i przeżywa każdy napotkany siniak na ciele swojego dziecka. To ona jest ukojeniem i ratunkiem, pierwszą która podaje rękę. Jest zawsze pierwsza i niezastąpiona. To ona ściska kciuki przed każdym występem swojego dziecka i nigdy nie zwątpi, bo jest najwierniejszym kibicem. Kibicuje przez całe życie, nawet wtedy kiedy do końca nie popiera, ale jest i wspiera.
Ona jest całym światem, opoką, ostoją, pomocną dłonią i najsilniejszą chodzącą po ziemi istotą… Patrzysz na tę kobietę i zadajesz sobie mnóstwo pytań, zastanawiasz się skąd w niej ta siła, determinacja i miłość. Miłość za którą jest w stanie oddać swoje życie, bo nic jej tak nie rani jak ból własnego dziecka i jego cierpienie. Jest w stanie zabrać wszystko na siebie, nawet najcięższą chorobę, aby tylko uchronić tę kruchą istotę od najgorszego…
Skąd to wiem?
Jestem Mamą.
Jejciu piękne.. Tak po prostu…
….. w imię czego , ta ” walka ” , w imię czego ?? Wg mnie trwanie to życie w zgodzie z samym sobą i pokora wobec niespodzianek losu ! Bóg ? Kto to ? ( młodość ma prawo do populizmu i o’key ! – niech tak będzie ) . Pozdro !
Pięknie napisane…
Tę siłę mamy chyba we krwi, ale prawda jest taka, że czasem musimy sobie pozwolić na chwilę odpuścić, odpocząć, mamy prawo powiedzieć, że mamy dosć, że jesteśmy zmęczone 🙂 Potem ta siła wraca zdwojona 🙂
A ja mam takie pytanie. Ubierasz dziewczyni często tak samo ? Jeśli tak to dla tego, ze uwazasz, ze to słodkie czy może dziewczynki chcą wyglądać tak samo ?
Tak samo? Moje dziewczyny praktycznie w ogólne nie chodzą ubrane tak samo. Ja nie kupuje takich samych ubrań dla nich, a jeśli są takie w szafie to nie kupione przeze mnie, tylko które dostały w prezencie. Staram się aby nie chodziły ubrane w te same rzeczy, choć czasem same wygrzebują te same getry i mówią „Dziś będziemy trojaczki” ale za to ubierają inne bluzki.
Kurtki wiosenne dostały w prezencie i to identyczne! ubolewałam nad tym, bo jednak jestem zdania, że każda z nich to zupełnie inna osoba o innym charakterze a nie klony.
Uwielbiam od Ciebie wpisy takiej treści ♡♡♡
Pieknie napisalas „Matko”
Sciskam xxx