Kilka dni przed świętami wymyśliłam sobie żeby zrobić dziewczynkom typowo świąteczne zdjęcie i rozesłać po znajomych z życzeniami, przyznam, nie było to łatwe, ale efekt super 🙂
Nasze drugie święta Bożego Narodzenia spędziliśmy u moich rodziców, ale w Wigilię z samego rana wspólnie z dziewczynkami ubrałam choinkę, ja ją ubierałam, a one rozbierały 🙂
Przed Wigilią podzieliłyśmy się „MY kobiety obowiązkami, moją specjalnością są pierogi z jabłkami i cynamonem więc kleiłam, kleiłam i kleiłam tych pierogów tyle, że aż mi wychodziły bokiem 🙂
Niedługo przed świętami ruszyłam na galerie w poszukiwaniu kreacji dla moich gwiazdeczek, znalazłam cudne kiecki na Wigilię, ale niestety spódniczki tiulowe, które były zaplanowane na pierwszy dzień świąt były za duże, ale poradziłam sobie z nimi bez problemu 🙂 pół dnia siedziałam i zwężałam je w pasie 🙂
Na Wigilii była praktycznie cała rodzina po stronie mamy, babcia z dziadkiem, ciocia z wujkiem i kuzynostwem, moje rodzeństwo i „MY” – nasza urocza piątka 🙂
Dziewczynki były już na tyle duże, że wchłaniały wszystko co było na talerzach gości i swoich 🙂 Oczywiście ogromną radość sprawiły im prezenty, które znajdowały się pod choinką, nasza Leneczka jak jest w euforii to krzyczy „woww” i tak było tym razem .
Pierwszy dzień świąt spędziliśmy u teściów, byli bracia mojego męża ze swoimi żonami i dziećmi. Natomiast drugi dzień świąt spędziliśmy u mojej kochanej babci, a tam jak zwykle cała rodzina, gwar, hałas i miła rodzinna atmosfera.
Uwielbiam tak spędzać święta…. 🙂
 |
| Wspólne ubieranie albo rozbieranie choinki 🙂 |
 |
| Tolka i mamusia |
 |
| Nasz rozrabiak ukradł bańki |
 |
| Tylko Lenka mogła coś takiego wymyśleć 🙂 |
 |
| Moje księżniczki |
 |
| Hmm co my tu mamy |
 |
| Najmniejsza a je najwięcej 🙂 |
 |
| Urocze miny Leniuchy |
 |
| Dziewczynki ze swoją 93 letnią prababcia |
 |
| Urocza |
 |
| Cała nasza rodzinka |
 |
| A Lenka znowu je |
Jejku jakie One slodkie sa 🙂 do zakochania normalnie 🙂 oj jak mi sie marzy dzieczynka… do trzech razy sztuka? 🙂 Swieta mieliscie udane :)a Prababka dziewczynek sie trzyma 🙂
No słodkie są, to fakt 🙂 Kochana do trzech razy sztuka, a jak się nie uda to moje dziewczyny będą mieć trzech adoratorów 🙂
Haha 🙂 nie kus 🙂
Ale Dziewczynki wystrojone! Zdjęcie z Prababcią – piękne.
Cudowne :))))))))
Piękne wspomnienia, warte zapisania. A wiesz, ja zawsze miałam taką zagwozdkę chodzącą mi po głowie. Czy jak się urodziły to Ty zawsze wiedziałaś, które dziecię to które? Tym bardziej, że one takie podobne do siebie… Podobno matki to wiedzą od razu i po pierwszych dźwiękach poznają… 🙂
Pozdrawiam
http://odgryz-sobie-stope.blogspot.com/
hmm wiesz jakoś odrazu wiedziałam która to która, znajdowałam sobie jakiś znak rozpoznawczy 🙂 Raz w szpitalu pomyliliśmy Zuzie z innym dzieckiem,ale to był ten jedyny raz 🙂
Czyli matki wiedzą. 🙂 Dzięki za odp. 🙂
Pozdrawiam