„Bo Ja Cie Tak Bardzo Kocham”

Dziewczynki w ostatnim czasie uwielbiają okazywać swoje uczucia. Często się przytulają i całują. Zaobserwowałam, że nawet zaraz po spięciu do którego między nimi dochodzi jedna mówi do drugiej: „Kocham Cię” i mocno się tulą. Ich zachowanie spowodowane jest zapewne tym, że sama je tego nauczyłam. Kiedy były mniejsze i było między nimi więcej kłótni, wkraczałam i do tej która wszczęła awanturę mówiłam: „Przeproś swoją siostrę …. i przytul na zgodę”.
Najbardziej wylewna w swoich uczuciach jest Zuzia. W ogólne bardzo wrażliwa z niej dziewczynka. Ostatnio bez przerwy mówi, że KOCHA, albo pyta czy jest KOCHANA. Podobnie jest z przytulankami. Kiedy rano wstaje jej pierwsze słowa to KOCHAM CIĘ. Kiedy odbieramy ją z przedszkola to biegnie do drzwi i przytulając się mocno mówi: „Bardzo, bardzo CIĘ KOCHAM, będziemy się w domu przytulać?” Ogląda bajkę w pokoju, ja robię obiad w kuchni a ona przybiega do mnie przytula się do mojej nogi i mówi: „KOCHAM CIĘ Mamo” i ucieka z powrotem do pokoju. Ubieram ją, ona się przytula i mówi: „KOCHAM CIĘ”, rozbieram ją: „KOCHAM CIĘ”. Przykładów mogłabym mnożyć, mnożyć i jeszcze razy dwa, bo z Wojtkiem jest tak samo.
Ale w tych magicznych słowach jest też mały haczyk 🙂

Sytuacje z poprzedniego tygodnia:

Dziewczynki jedzą obiad, Zuzia siedzi i duma, mówię do niej: ” Zuziu jedz”.  Z drugiej strony zero reakcji. Po chwili znowu powtarzam: „Zuziu dlaczego nie jesz?” po czym Zuzia podnosi na mnie swoje wielkie oczy i mówi: „Bo Cię Kocham”.

Ubieramy się do przedszkola, patrze na zegarek a na nim taka godzina, że powinnyśmy już siedzieć w samochodzie. Mówię: ” Zuzia, proszę Cię, ubieraj szybko buty, bo zaraz Mama spóźni się do pracy”. Ale Zuzia jakby ogłuchła i zero reakcji. Po chwili uniosłam głos i mówię ” Zuzia!, słyszysz? Ubieraj się szybciej”. Po czym Zuzia nie zastanawiając się długo odparła: „Wiem Mamo! Bo ja Cię tak bardzo Kocham”  I masz! W sekundzie mnie rozbroiła i choć bym chciała się na nią pogniewać to się nie da 🙂

7 Replies to “„Bo Ja Cie Tak Bardzo Kocham””

  1. Skądś to znam! Człowiek się na złości, nadenerwuję a córka potrafi mi mówić :”Kocham cię” co pięć minut, choc równie często potrafi mnie wyprowadzić z równowagi 😉

  2. 🙂 Stefano, choć jeszcze nie mówi to stosuje podobne metody – rzuta mi się na szyję, mocno przytula i całuje…no i węź tu się gniewaj!!

Skomentuj Matka Krolow Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *