Jaworzyna

Piękna słoneczna niedziela, od rana zastanawialiśmy się gdzie tym razem pojechać z dziećmi. Zdzwaniałam się z Madzią, która wypoczywała ze swoją rodziną w Wysowej i tak od słowa do słowa wyszło, że oni też gdzieś chcą się wyrwać. Umówiliśmy się o 15:00 na parkingu pod Jaworzyną Krynicką 🙂 Zebrałam całą moją ferajnę, zapakowałam prowiant i wyruszyliśmy w kierunku najbardziej przez nas lubianym czyli na Krynicę 🙂 Nie mogłam doczekać się spotkania z mamą Madzią i jej przecudną Karolinką (już kiedyś pisałam o blogu, który Madzia niestety zakończyła, ale warto do niego zaglądnąć, bo to dla mnie najpiękniejszy blog, który czytałam i często do niego powracam, adres do bloga Tutaj ) Oczywiście na przywitanie uściski i całusy, kupiliśmy bilety na kolejkę i zapakowaliśmy się wszyscy do jednego wagonika 🙂 Po drodze Karolka rozpieszczała nasze uszy pięknymi zdaniami, których osobiście nie mogę się doczekać u moich córek, podziwialiśmy przepiękne widoki i próbowaliśmy zająć czas osobie, która bała się wysokości (wtajemniczeni wiedza o kogo chodzi :)) Na szczycie Jaworzyny wyłożyliśmy się na trawie i rozkoszowaliśmy się naturą 🙂 Początkowo Karolka i  moje maluchy podchodziły do siebie z dystansem, ale po chwili znalazły wspólny język 🙂 Oczywiście mama Madzia sypała zabawami jak z rękawa, jak nie zabawa w „łapki” to w gonitwę, zadbała również o zapełnienie naszych brzuszków, bo zajadaliśmy się przepysznym ciachem od mamy Madzi 🙂 Nie zabrakło też „podlewania” przez nasze dzieciaki szczytu góry 🙂 (o nauce sikania już niebawem)
Cudownie było tak poleżeć i poleniuchować i to jeszcze w tak wspaniałym towarzystwie 🙂

Na szczycie Jaworzyny

Reszta dziewczynek uciekła, nie chciała zdjęcia 🙂

Mama jak zwykle ma najciężej

Tolinka

Zabawa z ciocia Madzią

I piątka 🙂

A takim cudem jechaliśmy

Kocham tatę

Rodzinnie

Moja cudna Zuzolina

No proszę Zuziu 

No mamę też kocham

Antenka musi być 🙂

Czy Tosi mina mówi wszystko?

I z czworaczkami dalibyśmy radę 🙂

A to zdjęcie uwielbiam 🙂

12 Replies to “Jaworzyna”

  1. Ostatnio jak byłam w Krynicy wagoniki na kolejce zatrzymały się na jakieś pięć minut nad największą przepaścią.Myślałam,że zawału dostanę hehe:) A foteczki macie śliczne:)

  2. Super wycieczka! zdjęcia piękne!!! 😀
    Twój blog jest dla mnie inspiracją wycieczkową 😉
    w niedzielę bylismy w Szczawnicy (ale nie na rowerach-to następnym razem 🙂 ) tylko wyjechaliśmy wyciągiem na Palenicę a później spacer promenadą 🙂
    jeszcze Ogród botaniczny mamy w planach i ta Jaworzyna 🙂
    zwłaszcza, że moja kochana kuzynka tam teraz mieszka niedaleko, a pochodzi z Nowego Sącza tak jak Wy 🙂
    Pozdrawiam
    ps. mama bliźniaków 😉

    1. Dziękuję 🙂 i cieszę się że poddaje pomysły na wypady rodzinne 🙂 mam jeszcze kilka pomysłów i może uda się je zrealizować do końca roku 🙂
      Na Palenicy z dziewczynkami jeszcze nie byliśmy, ale kto wie.. 🙂

Skomentuj Miniowe Szczescie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *