Karwia

O tym, że w tym roku pojedziemy nad morze wiedzieliśmy już od dawna.  Ostatni raz byliśmy tam z Wojtkiem osiem lat temu i nie wyobrażaliśmy sobie innego miejsca na tegoroczne wakacje.  Padło na Karwie, o tej miejscowości opowiadała mi koleżanka i stwierdziliśmy, że warto zaryzykować. Małe miasteczko, więc będzie mniej turystów i większe luzy na plaży.

Skoro wybraliśmy  miejscowość to pozostało  znaleźć nocleg i czekać na upragniony wyjazd. I tu nie było wcale tak łatwo. Spisałam wszystkie telefony do osób wynajmujących domki. Nie chciałam wynajmować pokoju. Patrzyłam na to, że jadę z trójką  dzieci i nie chcę żeby komuś przeszkadzały.  A domek to zawsze większy komfort i swoboda dla dzieciaków w razie niepogody. Udało mi się znaleźć chyba ostatni domek w Karwi, a dzwoniłam za nim w kwietniu! U większości ludzi słyszałam: ” Uuuu proszę Pani, na sierpień nie ma szans, za późno Pani dzwoni”  Już całkowicie traciłam nadzieję, że znajdę, ale jak wspomniałam trafiłam na ostatni wolny w tym terminie 🙂

Oglądając stronę internetową domków NEMO byłam zachwycona samym domkiem i terenem na którym znajdował się ogromny plac zabaw. Były zjeżdżalnie, huśtawki, trampoliny, rowery, wózki, dosłownie raj dla dzieci.   Cena nie była niska, ale nie było już wyboru. Trzeba było brać co było. Początkowo miała pojechać z nami moja siostra z Lilką, ale plany się zmieniły i pojechali rodzice Wojtka.

Doczekaliśmy się upragnionego sierpnia i urlopu. Dziewczynki non stop pytały kiedy jedziemy nad to morze. Do przejechania było 760 km. Postanowiliśmy, że będziemy jechać przez noc, nie tylko ze względu na mniejszy ruch na drodze, ale też ze względu na dziewczynki, które w efekcie przespały calutką noc. Nad ranem zanim zameldowaliśmy się w domku poszliśmy pokazać dzieciom morze. Byliśmy okropnie ciekawi jaka będzie ich reakcja na ogrom wody i piachu. Ktoś kto śledzi nas na Snapie, miał tę przyjemność zobaczenia reakcji dziewczynek. Tośka biegła i wołała: „ Ooo jaaa, ile wody!!!”  Lenka z Zuzią położyły się na piasku i robiły aniołki! Radość ogromna, warto było jechać tyle kilometrów, aby sprawić im taką przyjemność.

Doskonale pamiętam jak mówiłam znajomym, że jedziemy w sierpniu nad morze. Byli tacy, którzy stukali mi po głowie i mówili : „Oszalałaś, w sierpniu? przecież w sierpniu nigdy nie ma pogody, woda zimna, skoda czasu i kasy” . Nie wiem czemu, ale podświadomie wierzyłam, że pogoda nam się uda, bo przecież nie po to jedziemy przez całą Polskę i czekaliśmy cały rok na urlop żeby spędzić go pod parasolem. Tym bardziej, że od ponad dziesięciu lat jeździmy z Wojtkiem na wakacje w sierpniu ( z jednym wyjątkiem) i zawsze była pogoda.Osoby śledzące nasz fanpage widziały każdego dnia, że pogoda była jak marzenie. Słońce przez cały tydzień. Nad morzem upałów się tak nie odczuwa, więc podczas największych afrykańskich upałów w Małopolsce my leżeliśmy sobie na plaży bez kropli potu 🙂 Przez tydzień pobytu zaliczyliśmy dwie wycieczki, jedną pociągiem do Gdyni, (za biletem trzeba było odstać prawie dwie godziny) i do Władysławowa.

Dziewczynki były zachwycone piaskiem i wodą, Tośka najchętniej nie wychodziłaby z wody. Jej ulubionym zajęciem było ratowanie meduz. Kiedy morze wyrzuciło meduzę na brzeg, Tolka biegła z łopatką i wołała: „ Już cię uratuje … płyń do swojej mamy” . Potrafiła tak biegać pół dnia, aż w końcu padała na trzy godziny w namiocie 🙂 Lena z Zuzą wolały spędzać czas na piasku.

Przed wyjazdem miałam obawy jak będą się zachowywać, czy nie znudzi się im plaża po kilku godzinach, czy nie będą chciały się rozchodzić każda w swoją stronę, czy będą grzeczne. Moje obawy były całkowicie niepotrzebne. Dziewczynki pilnowały się nawzajem na plaży i gdy tylko któraś gdzieś odeszła to inna wołała: ” Choć tu, bo mama cię nie widzi, żebyś nie zginęła”.  Oczywiście w pierwszym dniu wytłumaczyliśmy im, żeby nigdzie nie odchodziły bo jest dużo ludzi i mogą zginąć i to samo tyczyło się samodzielnego wchodzenia do morza.

Skoro jestem już przy ilości ludzi to powiem tak. Karwia to nie dziura w której jest mało turystów i nic się nie dzieje. Karwia to miejscowość z ogromną ilością turystów i wieloma atrakcjami nie tylko dla dzieci. Jeszcze nigdzie nie widziałam takiego pięknego piasku na plaży jak tam.

Tydzień to zdecydowanie za krótko na takie wakacje. Postanowiliśmy, że za rok jak Bozia da pojedziemy na południe, żeby znów zatęsknić za naszym Bałtykiem i wrócić tam za kilka lat…

ps.1. Jeśli kiedykolwiek mielibyście ochotę pojechać do Karwi i szukali domku na wysokim poziomie i rewelacyjnie przygotowanym terenem dla dzieci to z całego serducha polecam  DOMKI NEMO.  

ps.2. W najbliższym czasie na stronie będą pojawiać się posty które będą powiązane z naszym wyjazdem nad morze, zainspirowało mnie kilka sytuacji do stworzenia czegoś nowego 🙂

11896994_977002749029266_1207855059_n

11847189_973319696064238_28628021_o

11880158_977003419029199_27805553_n (1)

IMG_7476

IMG_7490

IMG_7532

IMG_7541

IMG_7566

IMG_7597

IMG_7607

IMG_7610

IMG_7645

IMG_7658

IMG_7684

IMG_7690

IMG_7740

IMG_7753

IMG_7976

IMG_8002

IMG_8013

IMG_8028

IMG_8036

IMG_8058

IMG_8103

IMG_8117

IMG_8134

IMG_8148

IMG_8160

IMG_8172

IMG_8189

IMG_8204

IMG_8262

IMG_8271

IMG_8274

IMG_8278

IMG_8296

IMG_8311

IMG_8317

IMG_8340

IMG_8358

IMG_8369

IMG_8372

IMG_8388

IMG_8399

IMG_8414

IMG_8424

IMG_8438

IMG_8459

IMG_8476

IMG_8484

IMG_8493

IMG_8501

IMG_8518

IMG_8541

IMG_8617

IMG_8659

IMG_8718

IMG_8727

IMG_8746

IMG_8751

IMG_8763

IMG_8776

IMG_8786

IMG_8788

IMG_8797

IMG_8821

IMG_8832

IMG_8856

IMG_8859

IMG_8879

IMG_8898

IMG_8905

IMG_8923

IMG_8934

IMG_9042

IMG_9070

IMG_9078

IMG_9090

IMG_9146

IMG_9158

IMG_9168

IMG_9182

IMG_9202

IMG_9219

IMG_9224

IMG_9252

IMG_9259

IMG_9266

IMG_9271

IMG_9284

IMG_9296

IMG_9316

IMG_9334

IMG_9356

IMG_9364

11 Replies to “Karwia”

  1. Przepiękne zdjęcia! My jedziemy z niedzieli na poniedziałek, do Ostrowa (między Karwią i Jastrzębią Górą), a Władysławowo to jak dotąd Nasze miejsce wakacji i ogromny sentyment 🙂
    Urlop = Bałtyk. Tak uważam i póki co nic mnie nie przekonało, że jest inaczej.
    Ależ Ty jesteś apetyczna 🙂

  2. Świetne zdjęcia! Widać, że cudnie spędziliście czas nie tylko na plażowaniu, ale też na aktywnym zwiedzaniu 🙂 Dziewczynki wyglądaja na przeszczęśliwe a i u Was widac radość i relaks! Podoba mi się strasznie Twoja sukienka!!! A zdjęcie ze śpiącą rodzinką wymiata 🙂

  3. Napatrzeć się nie mogę na to zdjęcie gdzie leżysz na plaży. Cud kobietka :* :*. Z zachodem słońca też magiczne :).
    Wy od kwietnia rezerwacja, a my na ostatnią chwilę, bo chcieliśmy mieć pewność co do pogody :), załatwialiśmy tylko pokój, ale też sporo się na dzwoniliśmy. Lilka podobnie jak dziewczynki, zaczarowana morzem :).
    Całusy dla Was :*

  4. Dla mnie najpiękniejsza jest Białogóra, takiego piasku i szerokiej plaży nie znalazłam gdzie indziej :), w tym roku „zdradziliśmy” ją z Grzybowem, ale wracamy tam za rok – tylko tam wypoczywamy, ale my nie lubimy większych miejscowości, wolimy „dziury”.
    A patrząc na Wasze zdjęcia żałujemy, że w tym roku zmieniliśmy termin urlopu, zawsze jeździmy na początku sierpnia i wtedy jest najlepsza pogoda 🙂

  5. Przepiękne zdjęcia 🙂 Oj cudowne mieliście wakacje i pozostaną super wspomnienia… Dziewczynki są słodkie 🙂 Wy nad morze a my w przeciwnym kierunku, bo w góry jeździmy 😉 Do morza ode mnie 100 km więc wolimy górskie klimaty i wycieczki piesze, bo nad morze możemy w każdej chwili podjechać 🙂
    Pozdrawiam…

Skomentuj Ola_Mamola Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *