Niedziela

Za oknem piękna pogoda, uwielbiam upalne dni i słońce, które łapczywie chwytam kiedy tylko wyjdzie zza chmur. Napawa mnie ono optymizmem i daje energię do życia. Dlatego  kiedy to możliwe korzystam i wypoczywam na świeżym powietrzu.

W niedzielę skorzystaliśmy z zaproszenia mojej koleżanki i całe popołudnie spędziliśmy na działce. Nasze córki super się ze sobą bawią i dogadują mimo różnicy wieku, dlatego my mogłyśmy sobie spokojnie porozmawiać – żyć nie umierać 🙂

A Wam moi drodzy jak minął weekend?

IMG_4668

IMG_4667

IMG_4669

IMG_4672

IMG_4689

IMG_4628

IMG_4637

IMG_4645

IMG_4647

IMG_4649

IMG_4650

IMG_4656

IMG_4657-001

IMG_4690

IMG_4696

IMG_4707

IMG_4716

IMG_4721

IMG_4728

IMG_4740

IMG_4747

IMG_4755

IMG_4760

IMG_4764

IMG_4780

IMG_4813

IMG_4816

IMG_4819

IMG_4841

IMG_4845

 Pozdrawiam Adulka

12 Replies to “Niedziela”

  1. Rewelacyjne zdjęcia, widać, że niedziela była bardzo udana 🙂
    My też spędziliśmy dzień na świeżym powietrzu. Zabraliśmy pełen ekwipunek dla Małej Zet i pojechaliśmy do domu w lesie 🙂 Cisza, spokój, słońce, drzewa i ptaki! Pełen relaks

    1. Dziękuje 🙂
      Domek w lesie? wow ale super. Pamiętam jak za małolata chodziliśmy do lasu i robiliśmy szałasy, albo domki na drzewach, ale to były super czasy…. ehh już nie wrócą… a szkoda!

    1. Dziękuje 🙂
      Tak nasze dziewczyny super się dogadują ze sobą… ale to fajne jest, bo z Renata znam się jeszcze z czasów szkolnych.

  2. Piękna niedziela 🙂

    Mam dwa pytania natury nieblogowej, acz kobiecej:

    1. Co robisz, że masz tak piękną cerę? Jakieś specjalne kosmetyki?
    2. Zawsze masz idealny makijaż. Czy używasz jakiejś bazy pod cienie, która sprawi, że się nie będą „kumulowały” na powiekach?

    Również uwielbiam upały i nie znoszę, gdy ludzie narzekają, że latem jest gorąco. A niby jak ma być?

    Natalia

    1. Droga Natalio 🙂 tak się zaczerwieniłam czytając twój komentarz, że nawet makijaż nie zatuszował 🙂
      odp. 1 🙂 Moja cera nie zawsze była w takiej kondycji jak jest teraz, kiedyś miałam duże problemy ze skórą. Przed wiosną zrobiłam sobie kwasy u kosmetyczki ( zabieg rewelacyjny, polecam gorąco, ale niestety nie wolno go robić kiedy świeci ostre słońce, bo można nabawić się przebarwień) trzeba go robić trzy razy do roku aby uzyskać świetny efekt, ja zdążyłam zrobić tylko jeden zabieg, ale jak dla mnie efekty bomba! Nawilża, złuszcza stary naskórek w 2 dobie schodziły ze mnie płaty skóry :)), napina skórę – no bomba. Jeśli chodzi o codzienną pielęgnację to do mycia twarzy używam tylko wody mineralnej, staram się unikać wody z kranu. Używałam krem oliwkowy z ZAJKI ale teraz stosuje Eveline, Bio Hyaluron 4D, Ultranawilżający krem na dzień i na noc 30+ i jest super. na wieczór krem pod oczy i tyle 🙂
      odp. 2 🙂 Jeśli chodzi o kosmetyki do malowania to mam bzika na ich punkcie. Sekretem pięknej skóry jest dla mnie podkład używam tylko estee lauder double wear, idealnie się wchłania i przykrywa niedoskonałości. Jeśli chodzi o mój trik na to aby cienie się nie załamywały to przed nałożeniem cienia przejeżdżam powiekę gąbeczką z pudrem w kamieniu i w moim przypadku to spokojnie wystarcza 🙂 Mam jeszcze kilka swoich trików, ale może na tym zaprzestanę 🙂
      Mam nadzieję że moje odpowiedzi cię usatysfakcjonowała 🙂

      1. Jak najbardziej, dziękuję 🙂

        Domyślam się, że zabieg kwasami opiera się m.in na kwasie salicylowym, na który niestety jestem uczulona. Przerąbane mam, bo wiele składników mnie uczula, ale być może kosmetyczka, mając to na uwadze, znalazłaby inny sposób na moją cerę?

        Co do makijażu – również jestem maniaczką 😉 Daaaaawno temu skończyłam nawet szkołę kosmetyczną, jestem na bieżąco z nowinkami, chętnie eksperymentuję (w ograniczonym zakresie, ze względu na alergię), ale jak dotąd żadna baza pod cienie mnie nie urzekła. Z pudrem w kamieniu również próbowałam i niestety. Widać mam złośliwe powieki 😉 Podkład double wear miałam daaawno temu, rzeczywiście był świetny. Ja jestem od lat wierna podkładowi PanStik z Max Factora, świetny, wydajny, idealnie kryje niedoskonałości, których mojej cerze niestety nie brakuje (to już chyba nie trądzik młodzieńczy, a starczy 😉 )

        Natalia

Skomentuj Mamatorka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *