
Niedziela
Za oknem piękna pogoda, uwielbiam upalne dni i słońce, które łapczywie chwytam kiedy tylko wyjdzie zza chmur. Napawa mnie ono optymizmem i daje energię do życia. Dlatego kiedy to możliwe korzystam i wypoczywam na świeżym powietrzu.
W niedzielę skorzystaliśmy z zaproszenia mojej koleżanki i całe popołudnie spędziliśmy na działce. Nasze córki super się ze sobą bawią i dogadują mimo różnicy wieku, dlatego my mogłyśmy sobie spokojnie porozmawiać – żyć nie umierać 🙂
A Wam moi drodzy jak minął weekend?
Pozdrawiam Adulka






























O tak! takie niedziele uwielbiam 😉 Było wspaniale – to widać po zdjęciach i uśmiechach dzieci 🙂
No własnie po tym jak było to wystarczy popatrzeć na te słodkie buziole dziewczynek 🙂
Rewelacyjne zdjęcia, widać, że niedziela była bardzo udana 🙂
My też spędziliśmy dzień na świeżym powietrzu. Zabraliśmy pełen ekwipunek dla Małej Zet i pojechaliśmy do domu w lesie 🙂 Cisza, spokój, słońce, drzewa i ptaki! Pełen relaks
Dziękuje 🙂
Domek w lesie? wow ale super. Pamiętam jak za małolata chodziliśmy do lasu i robiliśmy szałasy, albo domki na drzewach, ale to były super czasy…. ehh już nie wrócą… a szkoda!
My też działkowo było słońce, był grill tylko taty z nami nie było
A gdzie tata? Oj znów zrobiłam sobie zaległości na twoim blogu ….
W pracy na targach cały długi weekend
świetne fotki 🙂 widac, że dziewczyny świetnie się bawiły i o to chodzi!!!
Dziękuje 🙂
Tak nasze dziewczyny super się dogadują ze sobą… ale to fajne jest, bo z Renata znam się jeszcze z czasów szkolnych.
Piękna niedziela 🙂
Mam dwa pytania natury nieblogowej, acz kobiecej:
1. Co robisz, że masz tak piękną cerę? Jakieś specjalne kosmetyki?
2. Zawsze masz idealny makijaż. Czy używasz jakiejś bazy pod cienie, która sprawi, że się nie będą „kumulowały” na powiekach?
Również uwielbiam upały i nie znoszę, gdy ludzie narzekają, że latem jest gorąco. A niby jak ma być?
Natalia
Droga Natalio 🙂 tak się zaczerwieniłam czytając twój komentarz, że nawet makijaż nie zatuszował 🙂
odp. 1 🙂 Moja cera nie zawsze była w takiej kondycji jak jest teraz, kiedyś miałam duże problemy ze skórą. Przed wiosną zrobiłam sobie kwasy u kosmetyczki ( zabieg rewelacyjny, polecam gorąco, ale niestety nie wolno go robić kiedy świeci ostre słońce, bo można nabawić się przebarwień) trzeba go robić trzy razy do roku aby uzyskać świetny efekt, ja zdążyłam zrobić tylko jeden zabieg, ale jak dla mnie efekty bomba! Nawilża, złuszcza stary naskórek w 2 dobie schodziły ze mnie płaty skóry :)), napina skórę – no bomba. Jeśli chodzi o codzienną pielęgnację to do mycia twarzy używam tylko wody mineralnej, staram się unikać wody z kranu. Używałam krem oliwkowy z ZAJKI ale teraz stosuje Eveline, Bio Hyaluron 4D, Ultranawilżający krem na dzień i na noc 30+ i jest super. na wieczór krem pod oczy i tyle 🙂
odp. 2 🙂 Jeśli chodzi o kosmetyki do malowania to mam bzika na ich punkcie. Sekretem pięknej skóry jest dla mnie podkład używam tylko estee lauder double wear, idealnie się wchłania i przykrywa niedoskonałości. Jeśli chodzi o mój trik na to aby cienie się nie załamywały to przed nałożeniem cienia przejeżdżam powiekę gąbeczką z pudrem w kamieniu i w moim przypadku to spokojnie wystarcza 🙂 Mam jeszcze kilka swoich trików, ale może na tym zaprzestanę 🙂
Mam nadzieję że moje odpowiedzi cię usatysfakcjonowała 🙂
Jak najbardziej, dziękuję 🙂
Domyślam się, że zabieg kwasami opiera się m.in na kwasie salicylowym, na który niestety jestem uczulona. Przerąbane mam, bo wiele składników mnie uczula, ale być może kosmetyczka, mając to na uwadze, znalazłaby inny sposób na moją cerę?
Co do makijażu – również jestem maniaczką 😉 Daaaaawno temu skończyłam nawet szkołę kosmetyczną, jestem na bieżąco z nowinkami, chętnie eksperymentuję (w ograniczonym zakresie, ze względu na alergię), ale jak dotąd żadna baza pod cienie mnie nie urzekła. Z pudrem w kamieniu również próbowałam i niestety. Widać mam złośliwe powieki 😉 Podkład double wear miałam daaawno temu, rzeczywiście był świetny. Ja jestem od lat wierna podkładowi PanStik z Max Factora, świetny, wydajny, idealnie kryje niedoskonałości, których mojej cerze niestety nie brakuje (to już chyba nie trądzik młodzieńczy, a starczy 😉 )
Natalia