„Pokaż piersi”

Media trąbią o tym, aby kobiety i mężczyźni badali się profilaktycznie.  I co ? Część ludu ma to gdzieś, bo uważa, że dobrze się czuje i nie widzi potrzeby, ponieważ ich to nie dotyczy. Druga część idzie, bo faktycznie chce o siebie zadbać i dmuchać na zimne, póki nie jest za późno.

Sporo ludzi twierdzi, że na badania profilaktyczne są jeszcze za młodzi i że takim badaniom poddawać się powinny starsze osoby … i tu wkrada się małe zakłamanie, ponieważ na badania profilaktyczne nigdy nie jest za wcześnie. Dbanie o siebie powinno być dla nas takim nawykiem jak jedzenie czy picie. Można by rzec –  dlaczego się kąpiemy skoro zaraz i tak się wybrudzimy?
Podstawowe badania, czyli morfologia, mocz i OB, powinny być robione raz do roku. Robimy je? I tu następuje chwila zamyślenia … Kiedy ostatni raz byłam do pobrania krwi? Pewnie gdyby z pracy nie wysyłali na badania okresowe to mało kto by o nich pamiętał.
Żyjemy z czasach gdzie wszyscy gdzieś się śpieszą, dużo pracują, mało dbają o to co i kiedy jedzą. Stres towarzyszy nam na co dzień, a to wszystko jest idealną pożywką dla dzisiejszych chorób cywilizacyjnych.

Pocieszające jest to, że wiele miast w ramach badań profilaktycznych organizuje tzw: „Białe Niedziele” przy okazji których można bezpłatnie się przebadać i zaczerpnąć konsultacji specjalistycznych. Sama kilka lat temu brałam udział w takiej akcji i wiecie co przykuło najbardziej moją uwagę? Że większość osób stojąca w tych kolejkach to były osoby starsze, młodych można było policzyć na palcach. Zaczęłam się zastanawiać .. „gdzie młodzi?… Tylko starsze osoby wiedzą jak cenne jest życie?”.

Mężczyźni jak i kobiety powinni robić przeznaczone dla ich grupy wiekowej badania. U mężczyzn najczęściej występującym nowotworem jest rak prostaty, dlatego ważne jest, aby po 40 roku życia raz do roku udać się do urologa w celu badania. Niby to tak niewiele, prawda? A problem wcześnie wykryty, może okazać się niegroźny.
Prawda jest też taka, że kobiety są bardziej przewrażliwione niż mężczyźni. Zdecydowanie częściej pod drzwiami u lekarza można spotkać kobietę niż mężczyznę. Zaciągnąć faceta do lekarza – to jest nie lada wyczyn.

Skoro o kobietach mowa, bo w sumie ten tekst miał być skierowany typowo do Nas/Was to prawda jest taka, że my doskonale wiemy, że mamy się regularnie badać, a wcale tego nie robimy. Z ręką na sercu przyznajcie się przed samą sobą, kiedy ostatni raz robiłyście mammografię, cytologię, odwiedziłyście ginekologa, aby zaglądnął co u was słychać? albo USG piersi? Lista badań jest spora, a część z nas nie odznacza przy nich co roku haczyka „załatwione”.
Wiem, że kolejki na NFZ są koszmarne, ale tak naprawdę te badania  wiele nie kosztują, niewiele w stosunku do tego ile możemy stracić…

Dwa tygodnie temu poszłam na kontrolne USG piersi, muszę się kontrolować co roku ponieważ  od momentu kiedy przestałam karmić dziewczynki w piersiach porobiły mi się torbiele, które trzeba obserwować. Jestem też w grupie ryzyka, bo problem z piersiami ma niejedna kobieta w mojej rodzinie.  Siedząc przed drzwiami gabinetu serce waliło mi jak szalone, ręce się pociły, a w głowie miałam same głupie myśli… Wiecie dlaczego tak bardzo się martwiłam? bo badałam swoje piersi sama w domu i wiedziałam, że coś jest nie tak, że w jednej z piersi grudka jest większa niż kilka miesięcy wcześniej… I nie pomyliłam się, po USG okazało się, że torbiel sporo urósł i trzeba go usunąć. Myślicie, że się nie boje? Boje się jak nie wiem co, ale wiem, że gdyby nie to, że badam się regularnie, do głowy by mi nie przyszło, że coś może być nie tak. Przecież mnie nie bolało…

Dmucham na zimne i badam się regularnie. Pilnuje babskich spraw, ale znam kobiety które robią to zdecydowanie za rzadko, albo nie robią tego wcale. Kiedy opowiadam, że cycki zbadane, zaglądnięto gdzie trzeba, to robią wielkie oczy i pada: „Eeee nie przesadzaj, przecież Ty młoda jeszcze jesteś”. No właśnie jestem młoda i wiem ile mogę stracić nie pilnując mojego zdrowia – moje życie.

Świetną akcję #zakładŻezrobię zapoczątkowała w świecie internetu Nishka, znana blogerka o niesamowitym darze pisania. Napisała świetny tekst właśnie o badaniu piersi →Klik← Akcja polega na tym, że zakładasz się z kimkolwiek – mamą, siostrą, koleżanką, przyjaciółką o to, że w wybranym przez siebie miesiącu zrobisz USG piersi, albo inne badania ze spraw kobiecych i jeśli nie zdążysz to płacisz jej stówkę. Uważam, że to świetna akcja, która pomoże niejednej z kobiet ruszyć się i zbadać co trzeba.

Pamiętajcie kochane, badajcie się, bo życie mamy jedno, trzeba o nie dbać …
Ja mam dla kogo żyć … A Ty?

Źródło grafiki

 

18 Replies to “„Pokaż piersi””

  1. Bardzo dobry post. Mam nadzieję, że dotrze do wielu kobiet, bo wiem że sporo czyta Twojego bloga.
    Ja akurat badań się regularnie (chociaż nienawidzę chodzić to lekarza ), nam włókniaka od prawie 20-stu lat i muszę się pilnować.
    Moja mama zawsze twierdziła, że nie lubi,nie chce itd. I co? Niedługo czeka ją biopsja, a wyniki nie napawają optymizmem (wywiad rodzinny też nie) . Dość napisać, że na widok wyników termin znalazł się od razu. Boję się o nią, możliwe że to tylko taka budowa piersi, którą po niej odziedziczylam, a co jeśli nie?

  2. Nie rozumiem tylko dlaczego przykładowo mamografia jest refundowana od tak późnego wieku? Przecież młodzi też chorują. Chyba w tamtym tygodniu było tak głośno o 8latce z rakiem piersi….

    1. Wiesz, że też się nad tym zastanawiałam, a najdziwniejsze jest to, że refundowana jest tylko do 69 roku życia… starsza już nie choruje?

  3. Sama prawda. Też mam w kolejce wpis w tym temacie. U mnie w rodzinie nie było kobiet mających problemy z piersiami, ale ja po rewelacjach z szyjką macicy wolę dmuchać na zimne. Z tego co słyszałam to właśnie te bezbolesne zmiany są najbardziej niepokojące. Miesiąc temu badałam się instrumentalnie po raz pierwszy, gacie miałam pełne!

  4. Tez zawsze uwazalam ze mnie to wszystko nie dotyczy dopoki nie znalazlam guza ktorego trzeba bylo usunac. Ale strach byl tak duzy ze od tamtej pory badam sie regularnie. U Ciebie tez bedzie dobrze ;D

  5. Ja się badam regularnie raz w roku krew i mocz, cytologia niestety w ramach NFZ przysługuje mi raz na 3 lata, a USG piersi niestety, ale żeby otrzymać skierowanie na NFZ graniczy to z cudem ja prosiłam swojego gina to zbadał sam, powiedział, że nie ma potrzeby, więc zostaje tylko prywatnie. Ja wybieram si,ę na USG piersi w ten piątek, a czemu, a no temu, że wyczułąm jakiś czas temu guziczek w lewej piersi.

  6. Bardzo dobry post Adus mam nadzieje ze zmotywuje wieĺe kobiet i nie tylko do badan. My z mezem robimy badania dosc czesto i dzieki temu udalo sie wykryc choroby jeszcze przed ich rozwinieciem sie np poczatki cukrzycy u meza. Dzieki diecie i lekom mozna zapobiec chorobie. Tez wykonuje duzo badan w zwiazku z problemami z zajsciem w ciaze, musialam tez isc na mammografie bo w piersi mam jakies tkanki okazuje sie ze chyba taka moja natura. Ale przyznam szczerze nie popieram czestej mammografii, usg tak ale mammogrfia sama w sobie zbyt czesto wykonywana moze spowodowac zmiany nowotworowe. Troche sie naczytalam o tym zanim poszlam na badanie. Ale to juz indywidualna decyzja kazdej kobiety. Pozdrawiam 🙂

Skomentuj Juska Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *