Pustka

Mój stan psychiczny nie był najlepszy, pamiętam jak leżałam na łóżku patrzyłam w sufit, a łzy spływały mi po policzkach. Czułam straszną pustkę. Podziwiam kobiety które tak dzielnie znoszą utratę swoich nienarodzonych dzieci. Znam osobiście dwie takie kobiety które straciły swoje maleństwa i po długim czasie oczekiwania są teraz szczęśliwymi mamami. Ja stratę swojej kruszynki przeżyłam boleśnie, nie wyobrażam sobie co by było gdybym wiedziała o ciąży wcześniej, nie wiem czy bym sobie z tym poradziła. Musiałam wziąć się za siebie i zacząć „normalnie żyć” przecież za kilka miesięcy nasz wielki dzień. W sierpniu wzieliśmy ślub. Nie zapomnę tego dnia do końca życia, lato w pełni, rodzina i przyjaciele w tym ważnym dniu razem z nami. Wtedy pierwszy raz od utraty naszego dzidzia poczułam się szczęśliwa.

2 Replies to “Pustka”

  1. Przeczytaj książkę „Niebo istnieje… Naprawdę!”. Znajdziesz ją tutaj: http://chomikuj.pl/klasapierwszace/E-booki/Burpo+Todd*2c+Vincent+Lynn/Niebo+istnieje+naprawd*c4*99!,1783614643.pdf
    Najpierw książkę. Film nie oddaje połowy cennych rzeczy, które opisał tata Coltona. Czytam Twojego bloga już od dawna, śledzę losy Twoje i dziewczynek. Z niego też wnioskuję, że jesteś wierząca. Dlatego uważam, że powinnaś przeczytać tą historię.
    Trzymaj się cieplutko!
    J.

Skomentuj Szczypta o Mnie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *