Siła sióstr

Fajnie jest mieć rodzeństwo, a już fantastycznie jest kiedy posiada się siostrę. Ja mam to szczęście, że  posiadam dwie. Obydwie są ode mnie młodsze jedna o cztery, a druga o siedemnaście lat.  Teraz dogadujemy  się rewelacyjnie, kiedyś nie było tak kolorowo (mam tu na myśli Dagmarę z mniejszą różnicą wiekową).

Pamiętam dokładnie czasy podstawówki.  Ja chodziłam do ósmej klasy, a Daga do czwartej. Miałam być dla niej wzorem, a byłam kopalnią chorych pomysłów. No niestety mama Ada to był kiedyś straszny zbój, ale na szczęście otrząsnęłam się w odpowiednim momencie.
Uwielbiam kolczyki, mam ich kilka na ciele. Wszystkie dziurki przebijałam sama.  W średniej szkole przebiłam  sobie pępek, zobaczyła to moja młodsza siostra i stwierdziła że chce taki sam. No to ja: dobra siostra, zabrałam igłę nr.12 i proszę, jak chciała tak miała. Zaraz po tym rodzice zabrali nas nad morze. Obie leżałyśmy całymi dniami na brzuchu żeby nie zobaczyli, no ale ile można? Więc któregoś dnia pokazałyśmy swoje piękne pępki i nie chcecie wiedzie co się działo kiedy zobaczyli to rodzice 😉

Podejrzewam, że niejedna  z was która ma siostrę w podobnym wieku przechodziła okres bójek i ciągłych kłótni np. o zabieranie ubrań z szafy.  U nas było to na porządku dziennym, dziwię  się, że mama  nie zwariowała. Pamiętam kiedy nieraz szukałam bluzki i nigdzie nie mogłam jej znaleźć, pod nosem już gderałam, że pewnie ową  rzecz zabrała właśnie moja kochana siostra. Po jej powrocie do domu okazywało  się, że się nie myliłam i już pojawiła się okazja do kolejnej kłótni.
Wszystkiego co najgorsze nauczyłam ją  „JA”.  Pierwszy papieros, wagary, kłótnie i bunt przeciw rodzicom. A ona takie młode cielątko wszystko robiła. Teraz z perspektywy lat stwierdzam, że nie byłam dobrą siostrą która daje wzór, bo wzorem to ja niestety nie byłam.

Z czasem zmądrzałyśmy obie, wydoroślałyśmy, przestałyśmy się kłócić o pierdoły, obie mamy dzieci, mamy teraz swoje problemy i nikt nie myśli już o takich bzdetach.
Jesteśmy dla siebie bardzo ważne. O tym jak bardzo świadczyło choćby to, że poprosiła mnie o obecność przy narodzinach Lilki, niezmiernie ciesze się, że byłam wtedy z nią.

Amelka, to moja najmłodsza siostra. Różnica wieku jest spora, bo aż siedemnaście lat. Pamiętam dokładnie dzień w którym przyszła na świat, o mały włos a byłabym przy jej narodzinach. Byłam u mamy w odwiedzinach i doskonale pamiętam jak po niespełna godzinie kiedy wyszłam ze szpitala zadzwonił tata i powiedział :„Masz siostrę” . Cieszyłam się jak wariatka, ale do czasu. Po  kilku tygodniach byłam zła na to, że mama tak angażuje mnie w jej wychowanie. Musiałam, ją kąpać, przebierać, karmić, usypiać i chodzić na spacery. Teraz wiem, że była to dla mnie znakomita nauka do tego aby przygotować mnie do roli matki.  Dziś żałuje tej złości, bo Amelka to takie moje czwarte dziecko które kocham nad  życie i nie dałabym zrobić jej krzywdy. Przeżywałam każde nieszczęście jakie się jej przytrafiło, a najbardziej złamanie ręki przy którym byłam obecna i poniekąd nastąpiło przez moje niedopilnowanie.
Amelka to najlepsza ciocia naszych trojaków, szaleją za sobą niesamowicie. Dziś to już nie mała Amelka tylko dojrzała trzynastoletnia Amelia. To ona nie raz powiedziała do mnie :„Ej halo Ada jest XXI wiek, a ty taka zacofana” To ona wprowadza mnie w świat i instagramu i Snapczatu i puka mi po głowie z powodu mojej niewiedzy, ale cóż ja poradzę, że młodzież teraz taka do przodu ze wszystkim 🙂

Jesteśmy trzy,kochamy się i oddałybyśmy za siebie życie, nie wyobrażamy sobie życia bez siebie. Jesteśmy siłą.

Macie to szczęście i posiadacie siostrę?  żyjecie z nią w dobrych relacjach czy jak pies z kotem?

17 Replies to “Siła sióstr”

  1. Ja ma 2 mlodsze siostry jest miedzy nami 8 i 11 lat roznicy. Jak mieszkalam jeszcze z rodzicami bylam zla ze musialam we wszystkim im pomagac i zajmowac sie nimi. Szczerze mowiac bardzo ich nie lubilam. Ale od 3 lat czyli od mojej wyprowadzki z domu nasze kontakty staly sie o wiele lepsze. Jezeli maja jakis problem to do mnie dzwonia, tez sa ukochanymi ciotkami mojej corki. Wiec teraz moge powiedziec ze kocham moje siostry i dobrze ze je mam 🙂

    1. Ja mam trzy siostry i zgrana z nas ekipa. Najstarsze siostry są ode mnie starsze o 7 i 9 lat, a trzecia to moja blizniaczka. W młodości bywało różnie, ale teraz wszystkie stoimy za sobą murem i dbamy o siebie. I wiadomo są to najlepsze cioteczki dla moich bliźniaków =)

  2. Mam siostrę Wiktorię i też mamy sporą różnicę wieku – 11 lat. Ogromnie się cieszyłam kiedy się urodziła. Później czynnie brałam udział w opiece bo sama tego chciałam. Oczywiście kiedy miałam 18-20 lat to chciałam ją udusić – ciągnące się wszędzie za mną małe dziecko, z pokoju jej nie można było wyrzucić. Gryzłyśmy się strasznie bo niezłe z nas charakterki. Teraz mamy już kontakt na zasadzie przyjaciół, no i tak samo jak w Twoim przypadku moja Wiki jest rewelacyjną ciocią Małej Zet!

  3. Mam 4 letnią siostrę(przyrodnią) gdzie jest między nami 19 lat różnicy oraz teraz czekam na siostrę lub brata i będzie 24 lata różnicy. Zawsze byłam jedynaczka i nie poznałam tej więzi ponieważ mieszkam już sama ze swoją córką;-) , ale nie ważne ile lat różnicy, bo cieszę się jak małe dziecko

  4. Mam siostrę młodszą o 10 lat, bardzo wyczekaną, opiekowałam się nią – bo chciałam i właściwie nigdy mi nie przeszkadzała, może dlatego, że moja przyjaciółka miała siostrę 12 lat młodszą i było to dla nas normalne :), że się koło nas kręcą maluchy. Wiadomo teraz dogadujemy się jeszcze lepiej, Bardzo chciałam, żeby między moimi dziećmi była mniejsza różnica wieku, nie do końca się to udało ( jest 5 lat).

  5. Mam siostre, jedna jedyna 🙂 mlodsza o 1,5 roku. Kiedys nie moglysmy sie dogadac, a teraz kiedy mamy swoje rodziny, wisimy godzinami na telefonie, doradzamy sie w kazdej kwestii, narzekmy na mezow :)) i nie mozemy sie doczekac kiedy przeprowadzi sie wraz z rodzina do miasta w ktorym mieszkam zebysmy mogli byc wszyscy blizej siebie 😉

  6. Też się cieszę, że mam siostrę. Co prawda młodszą o 16 lat, ale nie przeszkadza mi to. Od jej narodzin miałam z nią dobry kontakt, dużo się nią zajmowałam. Byłam taką jakby drugą mamą. Chociaż nie powiem, że mnie nie denerwowała. Niestety jestem choleryczką, a ona wysoce upierdliwym dzieckiem. Teraz ma 9 lat i dalej trochę daje w kość. Jednak od kiedy wyjechałam na studia, to widzimy się raz na 2 do 4 tygodni i wtedy jestem dla niej najukochańszą siostrą i zawsze dostaję laurkę 😀

  7. Oj tak. Ja mam trzy siostry i jest cudownie.
    Pamiętam jak urodziła się najmłodsza, byłam wtedy czternastolatką, byłam zła i nie chciałam jej, bo chciałam brata wymarzonego. A tu czwarta dziewucha się trafiła.
    Ale jest najlepiej na świecie teraz.
    Pozdrawiam serdecznie

  8. Ale mam do nadrobienia… Rodzeństwo posiadam, siostrę również – młodsza o rok. Była z niej taka zdolna bestia, że po pół roku wywalili ją z pierwszej klasy i wysłali do drugiej (mojej)…chyba nie zrobiło nam to za dobrze, bo tłukłyśmy się niemiłosiernie. Teraz naturalnie cieszę się, że mamy się nawzajem.

  9. Tak czytając Twój wpis i Wasze perypetie z młodszą Dagmarą to taka sama różnica wieku jest pomiędzy naszymi dziewczynkami więc może i u nas będzie podobnie, że to Lulcia będzie Calineczkę tych złych i dobrych rzeczy uczyć, a jak patrzę na spokojną Calineczkę i na zwariowaną, czasem rozwydrzoną do granic możliwości Lulcię to wszystko się zgadza.
    ja siostry nie mam mam starszego o 5 lat brata, ale nasze stosunki są poprawne.

  10. Wiesz, patrze na Twoje zdjecie z siostrami i od razu sie wzruszam, bo mam tez siostry, mlodsze. Ja jestem najstarsza. Miedzy mną a najmłodszą jest 10 lat roznicy. Traktuję ją do dzis (choc juz mamy swoje lata) jak dziecko. To ja własciwie zajmowałam sie nią, kiedy mama była w pracy – karmiłam ją, czytałam jej, zabierałam na spacery, byłam bardzo opiekuncza:-) A ona mi dzis mowi, ze czekała na mój powrót ze szkoły z głowa przy szybie i wspomina, jak oddawałam jej swoje cukierki. Te wspomnienia są piękne i zapewne Wasze wspomnienia, jak wszystkie relacje siosrzane są piękne!!! Dlatego warto mieć rodzeństwo. Nigdy nie mogłam zrozumieć, ze siostry się kłócą albo są zazdrosne w dorosłym życiu. My NIGDY się nie pokłóciłyśmy i jesteśmy sobie najbliższe, szczególnie teraz, kiedy rodzice odeszli.
    Pozdrawiam serdecznie. Czytam, Cię, choć nie komentowałam nigdy. Buziaki dla dziewczynek:-)

  11. Tez mam siostre , ale 4 lata starsza.
    Kochalysmy sie rownie mocno jak nienawidzilysmy.
    I z nia takze poznalam smak pierwszego papierosa, piwa czy wyjscia na balety.
    Fajne czasy to byly…. 😉

  12. Mam dwie siostry. Jedna z nich to bliźniaczka a druga o 4 lata starsza. Wiadomo, że z bliźniaczką jestem bardziej związana ale to chyba z wiadomych względów 😉 Ale i z tą drugą siostrą też mam dobre relacje. Nie wyobrażam sobie, żeby ich nie było…
    Pozdrawiam 🙂

  13. Heh jak bym widziala siebie jestem najstarsza mam dwie siostry jedna 4lata mlodsza a druga 18lat urodzila sie tydzien przed moja 18 haha mam 22 lata jeszcze nie raz kluce sie z ta starsza o ubrania itp. Ciagle cos mi ginie 🙂 nie umiemy sie czesto dogadac ale mysle ze w koncu to sie zmieni 🙂 zato ta mlodsza to oczko w glowie kocham ja niesamowicie chociaz tez sie nie raz zloscilam ze musze z nia zostac itp. I widze ze nie daleko mieszkamy bo ja jesgem z okolic Krynicy 🙂

Skomentuj efas Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *