Tata – nie mniej ważny

Wszędzie pisze się tylko o mamie, że to najważniejsza osoba w życiu dziecka i jaką ma ważną rolę do spełnienia w swoim życiu jako rodzic. Sama często pisze o sobie i tych postów na temat taty jest nie wiele, a przecież bycie tatą to też nie lada wyzwanie, czyż nie?

Zacznijmy od początku.
Tata pierwszy po mamie dowiaduje się o nowym (oczekiwanym) członku rodziny. Wtedy w jego głowie pojawia się pytanie, czy podoła tak ciężkiemu zadaniu.  Przez całą ciąże wspiera swoją kobietę, wozi ją na wizyty i badania, jest obecny przy najważniejszych osobach w swoim życiu. Potem jeśli starczy mu sił  stawia się na porodówce żeby być przy żonie w tak ważnej chwili jaką jest urodzenie owocu ich miłości.

Od czasu narodzin w jego głowie wszystko się zmienia. Zmieniają się priorytety. Zdaje sobie sprawę , że od tego momentu staje się odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale też za małego człowieka.

Po powrocie dziecka do domu zaczyna się totalny hardcore. Do jednej ręki dostaje listę z wyprawką, a do drugiej listę z rzeczami, które trzeba kupić „na już”, bo lodówka opustoszała podczas nieobecności mamy. Jak już uda mu się wyjść z domu do sklepu, bo w między czasie dostanie mnóstwo innych poleceń to stojąc między regałami z telefonem przy uchu konsultuje każdy swój zakup. Po powrocie do domu i tak dostaje reprymendę od swej ukochanej, że mógł kupić wanienkę w innym kolorze, albo oliwkę takiej,a nie innej firmy.

Tata musi znosić wszystkie humory mamy, która w jednej chwili potrafi się śmiać i płakać. Na tym biednym tacie wyładowuje burzę swoich hormonów, które wiadomo potrafią zdziałać cuda. A mężczyzna jak to mężczyzna bierze wszystko na klatę i pokornie znosi obelgi które lecą w jego stronę.

To tata biega za kijem w rowerze i uczy swoje dziecko jeździć na dwóch kółkach. Kiedy ma syna marzy, aby został drugim Lewandowskim, albo Stochem. Kiedy córkę, chce żeby była kolejną Radwańską, lub Justyną Kowalczyk.  Tata sprawdza się doskonale jako pierwszy instruktor nauki jazdy, bo przecież mama nie weźmie kilkuletniego dziecka na kolana w samochodzie i nie każe mu „kierować”. Jeden tata znaczy więcej niż stu nauczycieli i zawsze pozwoli na więcej niż mama. To on jest pierwszą miłością córki i pierwszym bohaterem syna.

Wraz z wiekiem dziecka tata zmaga się z wieloma problemami jakie mu życie pod nogi podkłada. Kiedy ma dorastającą córkę chce jej bronić jak lew swego stada. Każdego delikwenta przychodzącego do domu prześwietla niczym RTG. Nie pozwala, aby stała się jej jakakolwiek krzywda. Wyznaje zasadę „cała przyjemność po moim trupie”.
Wychowując córkę musi się cały czas zachowywać w taki sposób, żeby córka wybierając męża miała odpowiedni wzorzec. Dba o to, żeby wyniosła z domu najważniejsze wartości  jakie są potrzebne, aby w przyszłości stworzyć pełen miłości i szczęścia dom. Dobry tata nie musi mówić dziecku jak żyć, po prostu pozwala przyglądać się sobie.

Tata  sprawdza się doskonale również w innych obszarach. Jeśli potrzeba, pożyczy kasę na tzw. wieczne oddanie. Nawet jeśli pamięta, rzadko się jej dopomni i nie odmówi kolejnej pożyczki. W razie potrzeby w środku nocy wsiądzie w samochód i pojedzie po swe dziecię na imprezę – przecież nie pozwoli, aby jego latorośl wracała w środku nocy sama do domu.

Tata tak jak i mama urzęduje 24h przez 7 dni w tygodniu. Często jest niedoceniany, a szkoda, bo to tak samo ważna instytucja jak mama.

Oczywiście nie wszyscy mężczyźni tacy są, dlatego nasuwa mi się pewien bardzo znany cytat :
„Każdy może zostać ojcem, ale tylko ktoś wyjątkowy zostaje Tatą …”

IMG_2723

16 Replies to “Tata – nie mniej ważny”

      1. Dokładnie!. Ale powiem Ci, że bardzo męczące jest, że mimo, że tato w domu jest, a mama musi pełnić obie funkcje. Najbardziej Młody ma potrzebę przebywania z facetem, bo garnie się do każdego wujka.

        1. Kochana szkoda, że nie pomaga i nie odciąża cię zwłaszcza w tych bardziej męskich obowiązkach. Może trzeba z nim porozmawiać? Bo przecież mama nigdy nie zstąpi taty

  1. Świete słowa 🙂 U mnie córka raczej ma predyspozycje na Lewandowskiego niż Radwańską 🙂 Bycie tata jest równie ważne, jak nie ważniejsze niż bycie mamą 🙂 Nie zapomne jak mąż latał z kartką na zakupy, telefony w międzyczasie a radził sobie znakomicie kupując mi podpaski, czy kapturki do karnienia piersią 🙂 Jak pytałam czy go to w sklepie nie krepuje to był mega zdziwiony moim pytaniem 🙂

    1. Trafiłaś równie na dobrego tatę dla swoich dzieci jak ja na mojego dla naszych córek. To bardzo ważne dla dzieci jakiego mają tatę, to w końcu powinien być dla nich wzór.
      Pozdrawiam 🙂

  2. Jak zwykle trafiasz w sedno 🙂 . A dzieci to doceniają… że tata jest obecny w ich życiu

    Mam na „stanie” 14-sto latka w okresie ” burzy i naporu”, który generalnie kłóci się ostatnio ze wszystkimi, właściwie o nic. Muszę przyznać, że po takiej pokazowej awanturze bierze psa, idzie z nim na długi spacer, po czym wraca i mówi np. : „przepraszam Cię , nie powinienem tak mówić”
    I ten właśnie nastolatek ostatnio w rozmowie ze mną ( a rozmawiamy naprawdę na wszystkie tematy, z nim i z młodszym ) stwierdził:

    Wiesz, mamy naprawdę najlepszego tatusia na świecie, zawsze o nas dba, stara się, żebyśmy mieli jak najlepiej, pokazuje nam tak wiele możliwości. Chyba nikt nie ma takiego taty.

    I kiedy wieczorem wrócił zmęczony z pracy i powiedziałam mu o tej rozmowie miał prawie łzy w oczach, to było chyba najlepsze wyznanie uczuć, szkoda, że nie bezpośrednio, ale myślę, że do bezpośrednich wrócimy jak się ” hormonki” ustatkuję, bo młody był zawsze empatyczny :).

    P.S. Młodszy ( 9,5 lat) jeszcze ciągle przychodzi przytula się i mówi wprost 😉

    1. Sama się wzruszyłam kochana po przeczytaniu tego komentarza … masz bardzo mądrego syna … tylko poczekaj aż przejdzie mu burza a będzie do rany przyłóż 🙂
      Ściskamy całą Waszą rodzinkę :*

  3. Ada jak pięknie i mądrze napisane. Sama miałam (niestety miałam) cudownego tatę, czytałam i płakałam, bo wszystko jest jakby o Nim…. Mam już dorosłą córkę i z perspektywy czasu wiem jak ważny w życiu każdego dziecka jest Tata. Gratuluję Ci Adus tak cudownej rodzinki. Pozdrawiam Was wszystkich 🙂

  4. „Dobry tata nie musi mówić dziecku jak żyć, po prostu pozwala przyglądać się sobie”

    Bardzo mnie to zdanie poruszyło, taka prosta prawda, a jak trudno ją ubrać w słowa. Tobie się udało 🙂
    Mam ogromne szczęście, bo mój tata właśnie taki jest. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek mówił mi o wartościach, zasadach, itp. ale i tak mam świadomość, że całą moją moralność zbudowałam na jego przykładzie ( czy z sukcesem, to się jeszcze okaże). Łapię się na tym, że reaguję w danej sytuacji tak jak on w podobnej sytuacji w przeszłości. Jak dla mnie to chyba znak, żę jest naprawdę dobrym tatą. Następny krok to mu o tym powiedzieć wprost ….

  5. Naprawdę myślisz, że takie marzenia mają ojcowie? Ja marzę o tym, by moje dzieci były w przyszłości po prostu SZCZĘŚLIWE, nawet jeśli jednocześnie będą wykonywać najzwyklejsze zawody. A Radwańska czy Lewandowski, to chyba dla rodziców z przerostem ambicji. Ale ogolnie post pełen prawdy.
    Pozdrawiam

    1. To marzenie jest oczywiście w cudzysłowie, ale z drugiej strony czy Stoch, albo Radwańska wygląda na nieszczęśliwego człowieka? Ktoś musiał ich kiedyś zaprowadzić na ten pierwszy trening.
      I zapewniam Cię, że Wojtek nie ma przerośniętych ambicji i szczęście rodziny zawsze jest na pierwszym miejscu razem z miłością.

  6. Często tak jest, że tatusiowie chcą być od tych przyjemnych rzeczy i rozpieszczania, „czarna robota” jest odwalana przez mamy;), ale fakt, tata jest tak samo wazny ja mama.

Skomentuj Zwykła Matka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *