
Trojaki atakują!
Anię, bo tak ma na imię mama przecudownych, przeuroczych i przekochanych trojaczek Zuzi, Ali i Hani. Poznałam przez bloga. To ona pierwsza napisała do mnie maila, że mamy bardzo dużo wspólnego jeśli chodzi o ciąże, poród i początki życia swoich córeczek. Co mamy jeszcze ze sobą wspólnego? Np. to, że jest tak samo filigranowa jak ja, przed ciążą ważyłyśmy tyle samo, czyli 45 kg. Od pierwszej wiadomości super się ze sobą dogadywałyśmy, tak jakbyśmy znały się lata. Odnalazłyśmy się na jednym z portali społecznościowych i tak zaczęła się nasza znajomość. To było nasze trzecie spotkanie. Tym razem nasza ekipa pojechała do „Ekipy F” do Częstochowy.
Od naszego ostatniego spotkania minęło ponad pół roku, jedne jak i drugie dziewczynki bardzo się zmieniły nie tylko fizycznie ale i emocjonalnie. Najfajniejsze jest to, że sześć różnych charakterów świetnie się ze sobą dogadywało. Spędziły ze sobą trzy dni i ani razu się nie pikoliły. Dziewczynki Ani, są świetnymi dziećmi, pełnymi energii i uśmiechu, takie słodkie, że chce się je schrupać.
Na te trzy dni Ania zorganizowała wiele atrakcji. Zwiedziliśmy trzy piękne zamki w Mirowie, Bobolicach i Olsztynie. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem tych miejsc. Myślę że kiedyś tam wrócimy i spędzimy w nich więcej czasu. Oczywiście jak co roku pojechaliśmy na Jasną Górę – mamy za co dziękować!
Wszędzie gdzie się pojawiliśmy, wzbudzaliśmy nie małą sensację. Ludzie pytali z niedowierzaniem, czy to podwójne trojaczki, jak to możliwe że same dziewczynki i że chyba nam się nie nudzi. No i powiem, że się nie nudziło. Oj działo się – działo!
Zresztą sami zobaczcie obszerną fotorelację 🙂






































Ale czad!!!! dziewczynki sa przeurocze 🙂 Super, że tak fajnie rozkwitła Wasza znajomość 🙂
hehe czad, czad 🙂 taka ilość dzieciaków to nie lada wyzwanie 🙂
Spotkanie musialo byc udane 😉
A ja tak z innej beczki czy to przypadkiem nie ty grasz w reklamie aktivi?
hehe nie to nie ja 🙂
Strasznie podobna kobieta do Ciebie 😉
Rewelacja 😀
przeuroczo 🙂 jesteście wszyscy cudowni naprawdę:) wzór dla każdego pod każdym względem 🙂 kochana pytałam Cię w poście „sam na sam ” o program 600 gramów szczęścia ale nie doczekałam się odpowiedzi:( pewno już nie sprawdzalas komentarzy:) więc pytam jeszcze raz:) czy Wy też tam będziecie? pozdrawiam 🙂
Kochana myślałam że odpisałam … nie nas nie ma w tym programie. Gdyby mnie o to zapytano chyba bym się nie zgodziła …. nie chciałbym aby kamery towarzyszyły mi w takim momencie.
Tak pytałam z czystej ciekawości bo oglądałam cały pierwszy odcinek a te kolejne to tak urywkami bo prawie kończę pracę jak akurat to emitują. dziękuje za odpowiedź:) tak się zastanawiałam czy chciałabyś w czymś podobnym brać udział bo w Twoich wpisach da się wyczuć ile Cię to wszystko kosztowało i jak bardzo emocjonalnie do tego podchodzisz. a z drugiej strony gdybyś była jednak to nie chciałabym tego przegapić 🙂 pozdrawiam jeszcze raz 🙂
Super wypad, dziewczynki uśmiechnięte aż miło, a i mama widzę sobie poskakała 🙂
Właśnie do biura weszła moja koleżanka:
– Znowu przychodzę, a ty się śmiejesz do komputera – mówi.
– A wiesz, bo takiego bloga regularnie czytam, o trojakach. Sama zobacz.
– O rany. I same blondyny!
Także tego…
😉
Adulka wiec komentuje…..hehehhe jestescie kochani dzieki ze byliscie!!!! długo bedziemy wspominac Wasz przyjazd!!! a dziewczynki kto wie moze przyjazn miedzy nimi rozkwitnie!!!Nasze Zuzanki są tego pzrykładem!!! buziaki dla CAŁEJ PIATECZKI!!!
Masakra, a ja ledwo swoją dwójkę ogarniam. A swoją drogą, ale one wszystkie do siebie podobne. Normalnie za 6-raczki mogłyby robić. Wielki szacunek 🙂
Piękne historie, które pisze samo życie a Wy umiecie to tak pięknie wyeksponować że az serce rośnie. Wspaniały wypad dużo cudownych wspomnień. Dużo dobrego życzę dla Ciebie i Koleżanki oraz Waszych Rodzinek!