Tylko dla kobiet. Moje must have

Każdy z nas ma w swoim posiadaniu coś bez czego ciężko mu się obejść. My  kobiety mamy te rzeczy w swoich torebkach i kosmetyczkach.
Jedna z czytelniczek zaproponowała pod ostatnim postem dotyczącym dbania o siebie,  abym napisała o tym co jest moim must have w kosmetycznym świecie. Wiele rzeczy których używam poznałam dzięki czyjemuś poleceniu, więc kto wie, może któraś z Was skusi się na coś z mojego „Musze mieć”.

Moja skóra należy do typu skóry mieszanych, strefa T jest tłusta, a policzka  suche. Dlatego ciężko jest mi dobrać odpowiedni krem. Próbowałam wielu kremów i tak naprawdę sama do końca nie wiem, czy ten jest najbardziej odpowiedni, ale na ten moment jestem z niego zadowolona. Na dziś używam kremu naszej rodzimej marki Ziaja Krem nawilżający z kwasem hialuronowym 30+

krem-nawilzajacy-z-kwasem-hialuronowym-30 - Kopia

Cena tego kremu jest bardzo przystępna, bo kosztuje ok. 10 zł. Bardzo fajnie się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy na twarzy. Jest dość wydajny i mimo, że jest przeznaczony do użytkowania na dzień, ja stosuje go również na wieczór, tylko w większej ilości.
Krem stosuje na zmianę (co dwa dni) z olejami do twarzy i taką miksturę robię sobie sama – kwas hialuronowy + olej z nasion maliny zimnotłoczony + skwalan z oliwek , ale o tej miksturze napisze wam innym razem.

 Bardzo długo szukałam idealnego podkładu do twarzy. Wypróbowałam różne firmy i zazwyczaj było tak, że nie wykorzystywałam całego opakowania, bo produkt w środku był do niczego. Ten który używam teraz jest ze mną już od kilku dobrych lat i tak naprawdę jest niezastąpiony i mogę go z ręką na sercu polecić. Dostałam go w prezencie od mojej przyjaciółki i to jest strzał w dziesiątkę Estee Lauder Dobule Wear

307136

Cena może nie jest niska, ale wart jest każdych pieniędzy. Utrzymuje się na skórze przez cały dzień i mimo upału, mrozu czy wysokiej wilgoci powietrza zachowuje świeżość. Nie zmienia koloru i co najważniejsze nie rozmazuje się i nie brudzi ubrań. W użyciu bardzo lekki, nie pachnie i nie jest tłusty. Mam przebarwienia i niedoskonałości na skórze, a ten podkład idealnie je pokrywa, a nakładany warstwowo potęguje efekt. Jak dla mnie idealny!

Jak wspominałam wyżej mam skórę typu mieszanego, więc tzw. strefa „T” lubi mi się zaświecić, dlatego tę strefę matuje pudrem, którego również używam już od kilku dobrych lat i jak dla mnie jest świetnym produktem – SEPHORA – Mineralny podkład kompaktowy.

bez tytułu1

Może być stosowany jako podkład (na mokro) i puder. Ja przyznam szczerze nigdy nie próbowałam go użyć na mokro więc nie wiem jak się sprawdza w tej wersji. Wiem natomiast jak sprawdza się w wersji jako puder. Ja używam go do lekkiego zmatowienia i zakończenia makijażu. Bardzo fajnie wyrównuje kolor skóry i po nałożeniu nie tworzy efektu „tapety”, nawet jeśli użyje go w ciągu dnia w celu ponownego zmatowienia. Nie pachnie, nie zawiera talku i jest wydajny, kupuję go średnio dwa razy w roku. Cena – 59 zł (dwa razy w roku nie zrujnuje mojego budżetu).

Uwielbiam lato, bo wtedy mogę musnąć moją bladą twarz słoneczkiem, ale w okresie kiedy jestem bladzioch ratuję się bronzerem. Niestety był w wersji limitowanej i nie jest już do kupienia w perfumerii. Szczerze mówiąc, będę baaardzo ubolewać kiedy mój się skończy. Uwielbiam, go i ciężko będzie mi znaleźć dla niego konkurenta – SEPHORA  Sun Disk puder brązujący wersja limitowana.

12345

Używam go tylko do podkreślenia kości policzkowych, czyli prościej mówiąc, robię „rybkę” i myk po policzkach 🙂 Jest trwały i świetnie wykańcza cały make up.

Jeśli chodzi o kosmetyki do makijażu mam kilka ulubionych produktów. Moja kosmetyczka jest wypełniona po brzegi najróżniejszymi rzeczami różnych marek, ale te poniżej stosuję na co dzień i w sumie bez nich obejść się nie potrafię.

Maskara – temat rzeka. Na rynku tysiące opakowań, to pogrubiające, wydłużające, wodoodporne. Testowałam różne. Przez to , że moje rzęsy są niesforne i w ogóle mnie nie słuchają podczas malowania ciężko było mi znaleźć odpowiedni produkt. Ten, który używam poleciła mi Ania, już dobry kawał czasu temu. Ania prowadziła świetny blog (niestety zakończyła przygodę z blogowaniem) i stworzyła post w którym opowiedziała o swoim must have i poleciła właśnie ten tusz. Pomyślałam, wypróbuję i nie żałuję, bo jestem mu cały czas wierna, mimo, że w sieci nie ma dobrych opinii. Maskara Firmy Catrice Better than False Lashes.

csm_75358_a9c3df6c10

Ja osobiście uwielbiam te stare tradycyjne szczoteczki, jakoś nie podeszły mi silikonowe, wydaje mi się, że te tradycyjne lepiej rozczesują rzęsy. Ten tusz radzi sobie dobrze z tymi moimi niesfornymi rzęsami, fajnie je unosi i przy tym pogrubia. Nie tworzy grudek, bo ten poprzedni który używałam potrafił się skruszyć  w ciągu dnia. Kupiłam kiedyś wersję wodoodporną i uwierzcie jest baaardzo wodoodporny 🙂 (nawet olej kokosowy się męczył)

Wiele czytelniczek pyta, czy mam zrobione permanentne brwi, bo kształt i kolor jest codziennie taki sam. Kształt to zasługa matki natury, a kolor powstaje dzięki hennie, albo czarnej kredce – Catrice

csm_28815_eb1a960758

Bardzo ją lubię, bo jest miękka i łatwo się rozciera. Wiem, że z tej serii firma Catrice ma też inne kolory i mają pochlebną opinię.

Nigdy nie zapomnę jak uczyłam się robić kreskę eyelinerem 🙂 Zanim doszłam do pełnej perfekcji minęło sporo czasu. Dziś mogę ją zrobić z zamkniętymi oczami. Bywało różnie, nawet i tak, że moja kreska miała 1 cm szerokości 🙂 Ale jak to mówią trening czyni mistrza i dziś to dla mnie kilka sekund roboty. Próbowałam wielu i takich w długopisie, gąbce, flamastrze, pędzelku i sztyfcie, ale najlepiej maluje mi się jednak eyelinerem z pędzlem. Dla mnie numerem jeden jest Sephora Precyzyjny eyeliner .

bez tytułu

Z tej linii mam jeszcze kolor granatowy i fioletowy i każdy z nich jest rewelacyjny. Kolor po nałożeniu jest bardzo intensywny i nie wymaga poprawek. Kreska się nie rozmazuje, nie odbija i nie kruszy. Dla mnie wielkim plusem jest precyzyjny pędzelek, który nie rozszczepia się pod koniec użytkowania. Jest w miarę wydajny, bo opakowanie starcza mi na około 3-4 miesiące.

Ja w ogóle jestem wariat na punkcie cieni, kredek, błyszczyków i szminek. Mam ich sporo, bo lubię wybierać w kolorach. Generalnie jak mam czas to lubię trochę się „pobawić” . Kilka lat temu dostałam paletę do makijażu od swojej przyjaciółki i mam ją do dziś. To takie moje małe królestwo, ma mnóstwo odcieni cieni, szminek i błyszczyków. Była to wersja limitowana i tej, którą mam nie ma już w perfumerii, ale wiem, że co jakiś czas pojawiają się w innych wersjach. Paleta Marki Sephora to taki mój podręczny piórniczek 🙂

paleta

Uwielbiam firmę Sephora, bo za niewielkie pieniądze można tam kupić bardzo dobre produkty. Dlatego jeśli macie możliwość ich wypróbowania to polecam, bo warto. Cienie są dość trwałe (zanim nakładam cień, matuje powiekę pudrem w kompakcie), nie obsypują się i utrzymują na oczach przez wiele godzin.

Uff, ale się opisałam i o reklamowałam za free 🙂  Nie będę wymieniać wszystkich kosmetyków które używam, bo trochę by zeszło. Co torebka to inny błyszczyk, co półka to inny balsam, kufer z lakierami do paznokci się nie domyka. No co ja poradzę? 🙂 Lubię mieć dużo i mieć w czym wybierać!

ps.1. Jeśli macie ochotę, to możecie w komentarzach podzielić się swoimi ulubionymi produktami. Kto wie, może i ja się na coś skuszę 🙂

ps.2 Post nie jest sponsorowany przez żadną markę wymienioną w pości.

 

 

27 Replies to “Tylko dla kobiet. Moje must have”

  1. Kochana, byłam ostatnio na spotkaniu z kobietka, która samą robi kremy, z oleju rzepakowego, czarnuszka i werbeny (tylko te nazwy zapamiętałam w całym tym gąszczu przeróżnych nazw w głowie zostały tylko trzy 😉 – ale krem który dla mnie zrobiła CUDO!!! Ale ja mie o tym). I ta mafra kobieta powiedziala że kategoryczmie odradza uzywania kremow z hialuronem, ponieważ organizm się przyzwyczaja, rozlewiska I nie produkuje już własnego. Czy to prawda, nie mam pojęcia babka wyglądała wiarygodnie 🙂

      1. Prawda, prawda. Jak dostarczasz z zewnatrz organizmowi co sam produkuje, to potem juz nie produkuje i musisz caly czas dostarczac i to coraz wiecej. Lepiej pobudzac naturalne produkowanie 😉

    1. 2N1 Desert Beige 🙂 w lecie kiedy jestem opalona i 30 stopni na zewnątrz to używam krem BB z garniera 🙂

  2. Dziękuje za zaspokojenie mojej ciekawości. Z opisu Twojej cery wynika, że moja jest mocno zbliżona do Twojej, a akurat szukam pudru mineralnego, więc muszę rozejrzeć się na stronie Sephory. Co do podkładu, jest to dla mnie na tyle ciężki temat, że chwilami zaczynam myśleć, że to ja mam za duże wymagania. Słyszałam sporo do Double Wear, ale myślałam, że jest on raczej ciężki dlatego ostatecznie nigdy się nie skusiłam. Obecnie używam Forever z Diora (nie codziennie) i w sumie jestem zadowolona, ale nie jest to mój ideał. Tego wciąż nie znalazłam.

    1. Ja zanim zaczęłam używać EL to używałam REVLONA, używałaś? ja byłam bardzo zadowolona tylko musiałam mieszać dwa odcienie, bo nie mogłam dobrać idealnego koloru.

      1. Hahah, dokładnie używałam Revlona – skąd wiedziałaś? 🙂 Byłam zadowolona, ale zaczęłam szukać dalej, bo nie chciałam się bawic w mieszanie kolorów i buteleczka nie była zbyt wygodna. To jeszcze zapytam którego kolorku (minerał) z Sephory używasz , bo Twój makijaż wygląda bardzo naturalnie? Co prawda pozycji wskazanej przez Ciebie nie widzę na włoskiej stronie Sephory, ale może gdzieś znajdę,

        1. Kochana R20. Revlon był naprawdę super, tylko buteleczka totalnie nie udana, sporo podkładu zostaje w butelce i to mieszanie… nie ma na to tyle czasu z rana 🙂
          Revlon i EL mają bardzo podobną konsystencję, przynajmniej mi się tak wydaje

  3. Jedno pytanie: czy dziewczynki nie próbowały / próbują się dobrać do tej palety cieni z Sephory? 😉 Dla nich byłby to pewnie istny raj… :o)

    1. A widzisz kochana, a ja żadnego kosmetyku z AVON nie mogę używać bo zaraz mi wychodzi uczulenie na skórze.

  4. Właśnie zastanawiałam się nad tym podkładem… I zaryzykuję:) Moja skóra na wiosnę potrzebuje zmiany podkładu… bo coś się zaczęła zatykać:(

Skomentuj salusiowa Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *