
Urodziny Amelki
Dziewczynki obchodzą swoje urodziny w lecie, więc nie ma potrzeby robić im imprezy w zamkniętych placach zabaw. Gorzej mają Ci, których dzieci obchodzą urodziny zimą bo zostaje im zrobienie przyjęcia w domu, albo klubie typu Bajkoland czyt też Kulkoland.
Ostatnio byliśmy na urodzinach Amelki, chrześnicy Wojtka. Wszystko owiane było wielką tajemnicą, ponieważ jubilatka nie miała pojęcia o tym, że impreza odbywać się będzie właśnie w takim miejscu.
Goście zaproszeni byli na godzinę czternastą. Wszyscy czekali na Amelkę w wielkiej sali zabaw. Tata podstępem, że niby jadą na zakupy przywiózł ją na miejsce przyjęcia. Po chwili Amelia razem z Karolem weszli do środka. Obserwowałam jej minę, zaczęła rozglądać się po ludziach i czym dłużej się nam wszystkim przyglądała tym jej oczy stawały się większe. W pewnym momencie usiadła sobie na ziemi i nie reagowała na to że machamy do niej. Po dłuższej chwili wstała i rzuciła się na szyje taty. Kiedy weszła do nas była oszołomiona i niesamowicie zaskoczona, w jej cudnych wielkich brązowych oczętach było widać łzy. Wszystkich pytała skąd się tu wzięli, chyba cały czas nie dowierzała, że przyszliśmy do niej.
Dla rodziców była kawka i ciasteczko, a dzieciaki szalały po wielkim placu zabaw. Zawsze kiedy jesteśmy w takich miejscach nasze trojaki początkowo się krępują i boją, ale po chwili szaleją jak dzikie zające. Tym razem za przewodniczkę i opiekunkę miały swoją kuzynkę Patrycję, która dzielnie radziła sobie z całą trójką.
Adulka nie byłaby Adulką gdyby nie wskoczyła w basen pełen kulek 🙂 Zawsze w takich miejscach czuje się jak małe dziecko któremu dano ogromnego loda do zjedzenia 🙂
Uwielbiam również grę w cymbergaja i powiem nieskromnie, że jestem w nią niezła. Nasze dziewczyny też spróbowały swoich sił i szło im równie dobrze.
Kulminacyjnym punktem urodzin był oczywiście wyśmienity tort i gromkie sto lat. Po trzech godzinach szaleństwa nasze córki padły w samochodzie jak zwykle 🙂
Jak już jestem w temacie urodzin, to przypominam że 25 lutego miną 2 lata od opublikowania pierwszego posta na blogu. Z tej okazji będzie mała niespodzianka 🙂








Wszystkiego najlepszego dla jubilatki 🙂 Widzę, że świetnie się bawiła i dobrze 🙂 niech dzieci korzystaja z tej beztroski 🙂
super zabawa !! moja Lena też miała tam we wrześniu swój roczek :)) wszyscy bawiliśmy się wspaniale hehe :))
zabawa musiała być udana, widać same uśmiechy 😉
http://creamshine.blogspot.com/
My jesteśmy zimowo-jesienni i urodziny dla dzieci organizujemy w bajkolandzie. Zawsze są bardzo udane – dobrze, że istnieją takie miejsca 🙂
Haha ja też zawsze włażę do basenu piłeczkowego, uwielbiam to! :))
Najlepszego dla jubilatki.Byłam kiedyś na urodzinach w takiej sali zabaw mojego chrześniaka, dzieciaki tak szalały, że mokre głowy miały.