Z cyklu – pogaduchy cz.3

Czasem żałuję, że nie mam wbudowanego dyktafonu,  który miałby  funkcję nagrywania dwadzieścia  cztery godziny  na dobę. Ależ miałby on ważne treści w sobie zapisane. No ale niestety takiego cuda nie mam i nie zawsze zapamiętam to co wymyślają moje córki.  Czym starsze tym bardziej mnie zaskakują , aż boję się pomyśleć co będzie za kilkanaście lat; ) Miniony tydzień przyniósł takie oto ciekawe zwroty:

– Dziewczynki rozbierają się  po przyjściu z przedszkola. Lenka siedzi na dywanie i ściąga buty.  Kuka  do środka i po chwili ze zdziwieniem  mówi: ” Mamo popatrz w bucie jest ciemno”.

– Codzień  rano przed wyjściem z domu dziewczynki przypominają mi o założeniu okularów.  W piątek Zuzia przypomniała w ostatnim momencie i już  z korytarza woła: „Mamka, załóż okulary bo bardziej ślicznie w nich wyglądasz” – no to się  dowiedziałam 😉

– Tosia to ranny ptaszek w weekend wstaje zawsze pierwsza.  Mówię do mojej mamy: ” Antka zrobiła nam dziś pobudkę o szóstej”. Po czym babcia  pyta Tośkę: ” Tolinko moja kochana,  a dlaczego Ty tak wcześnie się obudziłaś? Na co moje dziecko: ” Bo ja nie lubim długo śpić”.

 

Pozdrawiam Adulka

4 Replies to “Z cyklu – pogaduchy cz.3”

    1. Oj tak słodziny z nich takie że hej 🙂 zwłaszcza dziś, kiedy moja Antonina powiedziała: „Mamo moje oczy już nie chcą spać o 5 rano!!!”

  1. Wspaniale napisany i pisany blog!:-)
    Jestem pod wrażeniem Twojej energii,optymizmu i cudownego uśmiechu!!
    Wspaniale sobie poradziłaś i nadal radzisz z tą poTRÓJNĄ rolą mamy…uczę się tego od Ciebie.
    Dużo szczęścia Wam życzę kochani,zasługujecie na nie bo fajna z Was rodzinka..
    Netka

Skomentuj Miniowe Szczescie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *