Powitanie wiosny

Przyszła, ale jakby jej nie było.  Wieczory i poranki bardzo zimne,  rano szyby samochodu muszę skrobać. Czekam, kiedy zawita na dobre.  Moje dziewczynki nucą pod nosem ” Wiosno wiosenko, gdzie jesteś powiedz mi…” No właśnie, gdzie jesteś?  tak by się już chciało zaśpiewać ” Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty…”. Mówią, że już niebawem, że  już niedługo i tego się trzymajmy.

Kalendarzową wiosnę  przywitaliśmy w sobotę. Na szczęście tego dnia  było naprawdę ciepło przez co mogliśmy sobie pozwolić na długi rodzinny spacer i rozpalenie pierwszego w tym roku grilla.  Tak dobrze czytacie! Sezon grillowy u nas rozpoczęty 🙂

Dziewczyny wyciągnęły swoje rowery, ja wysprzątałam swoje autko, Wojtek pograł  w piłę. Fajnie spędziliśmy tę sobotę,  tak beztrosko i na luzie. Życzyłabym sobie więcej takich dni.

A Wy jak przywitaliście wiosnę?

5

3

4

6

7

8

1

9

10

11

12

2

9 Replies to “Powitanie wiosny”

  1. ja uziemiona na kanapie, moja córka leżąca z temperaturą, kaszlem i potwornym katarem na mnie a mąż na pomaganiu w malowaniu …….a takie wiosenne plany miałam na ten weekend!Piękne zdjęcia 🙂 pozdrawiam!

  2. My też czekamy z niecierpliwością na wiosnę . Dziewczynki jakie duże panienki już 🙂 Jak zawsze cudne są!

  3. My walczymy z jelitowka trzeci dzien – za trzy I pol dnia wyjazd,a ja daleko w tyle. Chorobska – precz! A myslalam,ze chlopcy juz wyzdrowieli…. ;/

    1. Miniu 🙁 mam nadzieje że wirus nie zmusi do zmiany planów bo nie byłoby fajnie. Trzymam mocno kciuki za Was :*

  4. …widać i czuć ten luuuz 😉 Bardzo fajnie,takie soboty też są potrzebne..tak,dla równowagi..
    Pozdrawiam!!

  5. Grill, wow!! U nas w końcu zrobiło się pięknie, jaszcury pobudziły się z letargu i obwieściły wiosnę 🙂 Tylko wczoraj niebo nam się nieco popłakało. Wiosną czuje, że zyję – nawet do sprzątania mam większe chęci.

Skomentuj Dwa + Trzy Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *