Z cyklu – Pogaduchy cz.4

Dawno nie było wpisu o pogaduchach, więc dzisiaj przedstawiam perełki z ostatniego czasu. Dobrze, że jest coś takiego jak „szkice postów” bo mogę w każdej chwili ową perłę dopisać. Gdybym zapisywała je na kartkach to boje się, że mogłabym coś zgubić, a niektóre z nich są bezcenne.

-Okulary mam przede wszystkim do pracy przy komputerze ,dlatego rzadko chodzę w nich po domu w ciągu dnia.  Zuzia zwraca na to najczęściej uwagę i któregoś dnia powiedziała: „Mamo, proszę załóż okulary, bo Cię lepiej wtedy widzę”.

– Śmigus – dyngus, dziewczyny w szale polewania wodą ze swoim kuzynostwem. Po chwili Tola  rozbiera się do majtek i z uśmiechem na buzi krzyczy:  „Teraz możecie mnie lać!”

– Poleciało mi oczko w rajstopach i mówię do siebie: „Kurde, oczko mi poleciało” Po czym Lena bardzo dokładnie, przez chwilę przygląda się moim oczom i z wielkim zdziwieniem na twarzy mówi: ” Mamo przecież masz dwa”oczy, nigdzie nie poleciały 🙂

z2

12 Replies to “Z cyklu – Pogaduchy cz.4”

  1. Hej 😉 Przez ostatnie dwa dni każda solna chwile poswiecalam na przeczytanie twojego bloga. Szczerze muszę sie przyznać ze po prostu pochłonął mnie w całości daje dużo do myślenia i to jest najfajniejsze;) Przeczytalam każdy wpis i jestem pełna podziwu dla Ciebie i twojego Meza 😉 Ale dla takich perelek tez bym stanęła na głowie 😉 Świetne są każda na swój sposób 😉 pozdrawiam i z nie cierpliwością czekam na kolejny wpis 😉 pozdrowienia

    1. Nowy pojawił się przed chwilą 🙂 także życzę miłej lektury. Bardzo mi miło, że takie ciepłe słowa skierowałaś w moja (naszą) stronę, jest mi ciepło na serduchu jak czytam takie słowa, bo wiem ,że nie pisze wtedy tylko dla siebie ale i dla kogoś takiego jak Ty. Serdecznie pozdrawiam

Skomentuj Ania Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *