
A to? A to akurat po mamusi!
Na pewno miewacie w życiu sytuacje kiedy liczenie do dziesięciu nie pomaga. Ja w swoim życiu miałam niezliczoną ilość takich sytuacji kiedy miałam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok. Jak wiadomo nerwus ze mnie do kwadratu i jak idzie coś nie po mojej myśli to ciśnienie w górę. Tak wiem, wiem praca nad sobą przede wszystkim, ale uwierzcie robię co mogę, a z drugiej strony wolę być takim chodzącym wulkanem niż siedzącym flegmatykiem w którym nie ma życia. To moje nerwowe życie przekłada się na dom, męża i dzieci. Doskonale pamiętam, kiedy jeszcze w dzień naszego ślubu moja mama zapytała Wojtka, czy aby na pewno jest pewien swojej decyzji bo zwrotów nie ma. Jak widać, widział co bierze, to ma.
Mydlić oczu nikomu nie będę, że ja taka niby grzeczna, ułożona i wiecznie tryskająca dobrym humorem bo to nieprawda. Jak każdy normalny człowiek miewam humory i swoje dąsy i dokładnie takie same dni mają moje dzieci.
Rok temu nasza Zuzia miała fazę, że bez wyciągniętych rajstop prawie pod szyję z domu nie wyszła. Wszystko chowała skrupulatnie za rajstopy i potrafiła robić takie sceny, że nie raz usłyszała, że jak się zaraz nie pośpieszy to zostanie w domu. Nawet nie sądziłam, że ciut wyciągnięta koszulka może komuś tak przeszkadzać. Na szczęście faza odeszła z dniem kończącym sezon noszenia rajstop i w tym sezonie nie wróciła.
Nie raz wspominałam, że Antonina to wyjątkowa córeczka pod każdym względem. Charakterek ma niełatwy. Niczym księżniczce na ziarnku grochu, potrafi przeszkodzić najmniejsza rzecz, która zniszczy jej humor w momencie.
Pierwsza rzecz to fryzura. Wiecie jak ważne jest zrobienie kucyka dokładnie w tym miejscu, a nie innym? Warkocz koniecznie na boku i to na samym dole, nie może być ani milimetr w lewo czy w prawo. Nie wyżej i nie niżej od wskazanego miejsca, bo nie ma szans żeby opuściła łazienkę.
Druga rzecz to czapka! Ale nie dlatego, że ją gryzie, czy opada na oczy, tylko dlatego, że NISZCZY JEJ FRYZURĘ! Zanim założy czapkę zastanawia się chyba 10 minut jak ją nałożyć, aby przypadkiem nie naruszyła fryzury. Nie chcielibyście widzieć co przeżywa w momencie jej ściągnięcia – „Mamo jak moja fryzura? Nie odstają mi nigdzie włosy?” Musi zerknąć choć na moment w lustro w celu potwierdzenia mojego zapewnienia, że wszystko jest OK.
Trzecia rzecz to rajstopy! Potrafi siedzieć i narzekać, nie na to, że ją gniotą czy spadają, ale o to, że jakiś Pan źle je uszył, bo szwy „guziczki” gniotą ją w buty! Więc jeśli czyta to jakiś pan, który szyje rajstopy dziecięce, to bardzo proszę, aby w celu zmniejszenia napięcia w naszym domu podczas ubierania się Antoniny, wykonał specjalne rajstopy dla naszej córki bez ani jednego szwu. Będę wdzięczna, nawet dopłacę!
Cała trójka rozkrzyczana, charakterna, uparta. Każda z nich ma jakieś tam swoje widzimisię, a co najgorsze to oczywiście po kim? ⇒ po mamusi 🙂
Ale te zdjęcie słodkie!! Oddaje Je! W całej okazałości!! Cudowne dziewczyny – A Ty drogą mamusiu bądź dumna! Bo masz z kogo!!
No to masz charakterne coreczki☺ ale fajnie bo inaczej byloby nudno
A moja corcia dopiero ma 6mies i juz ma humorki. Np. Nie lubi ssac lewej piersi i nie wiem czemu czy za slabo albo za mocno leci i czasem tak sie wydziera i odkreca buzie ze chcac nie chcac musze jej dac prawa wiec jest praktycznie na jednej piersi bo ta druga possie jedynie jak ja jakos zmyle, podam od lewej strony etc.
Tak potrafi manipulowac ze oj… co bedzie jak podrosnie… ale przynajmniej wie czego chce i do tego dazy☺
Buziaki dla Was xxx
U mnie to samo z fryzurą i niechęcią do założenia czapki, u nas majtki są nie wygodne i upijają to tu to tam masakra ja mam razy 1 , a TY raz 3 🙂
Wiesz jak może przeszkadzać bielizna? Ta dolna jej część? 🙂 Albo bluzka z za dużym (tylko w mniemaniu dziecka!!) dekoltem? Doskonale wiem o czym piszesz 🙂 Te dziecięce fanaberie doprowadzają do sząłu a ty masz to razy trzy 🙂 TULĘ mocno, ale za to miłości tez masz razy trzy, a tego juz mi brak przy jedynaczce 🙁