Historia, która skończyła się happy endem

Leżałam sobie na półce. Przechodził obok mnie niejeden Pan i niejedna Pani. Za oknem było niefajnie, wiało, padał deszcz było zimno. Podeszła do regału pewna piękna Pani. Miała włosy blond i bardzo miły głos. Przedkładała to jedną to drugą moją siostrę, tak jakby chciała wybrać najpiękniejszą.  Miałam to szczęście, że byłam wśród tych które wybrała – było nas cztery. Schowała nas do koszyka i poszła do kasy. Wtedy pierwszy raz od bardzo dawna ujrzałam światło dzienne, Pani która nas wzięła było chyba bardzo zimno, bo wtuliła Nas w swoją kurtkę. Przyszła do domu i odłożyła Nas na półkę. Przez kilka dni leżałyśmy i nadsłuchiwałyśmy odgłosów z mieszkania. Był śmiech dzieci, śpiewy, jakieś rozmowy.
Pewnego dnia w domu było wyjątkowo głośno, słychać było już o wiele więcej głosów. Pani która zabrała nas ze sklepowej półki wzięła i położyła na stole. Aleeee tam było ludzi, jaki gwar, śmiechy i chichy, na stole leżało mnóstwo kolorowych rzeczy. Po chwili już wiedziałam po co to wszystko ….

Wszystkie dzieci siedziały wkoło stołu. Śmiały się, dokazywały. Piękna Pani blondynka miała na imię Asia, ona wytłumaczyła dziewczynkom co mają z nami robić.

img_5111
Z wielkiego pudełka, Asia wyciągnęła opakowanie w którym było mnóstwo par oczu. Dziewczynki, pomazały sobie palce klejem i przykleiły nam oczka…

img_5118
Potem wyciągnęły kolorowe niteczki i zrobiły nam piękne fryzury…

img_5140
Domalowały, noski i piękne uśmiechy…. Nooo powiem wam, że wyglądałam szałowo 🙂

img_5144
Kiedy każda z nas miała już piękne fryzury,  dziewczynki zaczęły się wygłupiać, ale było śmiechu ….

img_5146
Z magicznego pudełka Asia wyciągnęła pełno kolorowych materiałów. Domyśliłam się, że zaraz będzie działo się coś wyjątkowego…

img_5150
Sama nie wiedziałam, w którym kolorze będzie mi do twarzy. Na szczęście dziewczyny wzięły sprawę w swoje ręce…

img_5157
Dziewczynka o imieniu Lenka, mojej siostrze założyła piękną koronkową sukienkę i świecący czarny paseczek, ależ ja jej zazdrościłam tej kiecki!

img_5161
Inna dziewczynka, z tego co podsłuchałam to Zuzia, założyła mi satynową różową sukienkę i  taki sam czarny świecący pasek…

img_5170
Nigdy nie byłam taka piękna jak tego dnia, gdybym mogła dałabym jej cmoka w podzięce.

img_5172
Moja druga siostra, wyglądała jak gwiazda z czerwonego dywanu. Kiecka aż po same kostki, taka czerwona, ehh i ten długi warkocz…

img_5185
Myślałam, że to koniec dekorowania, ale nie. Asia przyniosła takie świecidełka, którym nie mogłam się oprzeć. Na szczęście dziewczynki wiedziały jak nas jeszcze bardziej uszczęśliwić 🙂

img_5199
Ta Asia to chyba jakaś projektantka mody, albo stylistka, bo doskonale wiedziała co z czym i jak, żeby było pięknie.

img_5208
Kiedy już wszystkie zostałyśmy odszykowane dziewczynki użyły nas jako pacynki do przestawienia  o pięknych księżniczkach. A jaką scenografie zrobiły…. no mówię wam – cudo.

img_5231
Kto by pomyślał, leżałyśmy tyle czasu na półce sklepowej, wyglądałyśmy jak drewniane nikomu nie potrzebne łyżeczki, ale przyszła po nas Asia i stałyśmy się pięknymi kolorowymi pacynkami do zabawy. Aż nie chcę myśleć co by było gdyby po nas wtedy nie przyszła. Pewnie wylądowałyśmy w zupie …

img_5242
img_5249

6 Replies to “Historia, która skończyła się happy endem”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *