Tryb off-line

Co roku zaraz po świętach Bożego Narodzenia karmiłam wasze oczy pięknymi obrazkami z tego okresu. Przebierałam w zdjęciach i pokazywałam jakie wszystko było piękne. W tym roku Was zaskoczę, ponieważ przełączyłam się totalnie na tryb off – line.
Razem z Wojtkiem wyłączyliśmy internet w wigilię o godzinie 15 i włączyliśmy go dopiero we wtorek rano. Mój aparat całe święta przeleżał w swoim etui i nie zrobił ani jednego zdjęcia. Chyba pierwszy raz nawet przez myśl mi nie przeszło, aby włączyć internet albo wyciągnąć aparat. Postanowiliśmy, że te święta będą rodzinne i takie były.
Nie ma co się oszukiwać, od czasu kiedy dostęp do internetu jest praktycznie wszędzie, nasze życie w dużej mierze się zmieniło. Szukając jakichkolwiek informacji przełączamy guzik na tryb on-line i świat wirtualny całkowicie nas pochłania. Przechodzimy z jednej informacji w drugą i z pięciu minut robi się godzina. Skąd to wiem? Bo sama się na tym łapie. Nie raz zdarzyło się tak, że któraś z córek o coś pyta, a ja z nosem w telefonie odpowiadam „Tak, tak kochanie” Po chwili pada „Mamooo, ale Ty mnie w ogóle nie słuchasz” I faktycznie tak było. Wyłączam się i jestem totalnie nieobecna i mogę się założyć, że niejedna osoba czytająca tego posta złapała się na tym samym.
Kiedyś postanowiliśmy z Wojtkiem, że w weekendy wyłączamy internet od godziny 20, trwaliśmy w tym postanowieniu jakiś czas i co? i jakoś tak w któryś weekend włączyliśmy …
Te święta nauczyły mnie czegoś, a w sumie przypomniały, że nie ma nic ważniejszego niż czas, w którym poświęcasz się i oddajesz całkowicie najbliższym. Nie sięgnęłam po telefon, ani aparat przez co nic mi nie umknęło. Widziałam radość dzieci, które praktycznie piszczały z radości wyciągając prezent spod choinki. Widziałam radość męża, rodziców, rodzeństwa i ten czas był piękny. Było wspólne kolędowanie, śmiech, radość, gwar, wspomnienia, było tak jak dawniej …

Nie mówię, że internet to zło, mówię tylko, że on zmienia życie, a czy na lepsze, czy na gorsze to już niech każdy odpowie sobie sam.
Ja wiem, że, u nas już każde święta będą w trybie Off-Line.

Grafika Pinterest

4 Replies to “Tryb off-line”

  1. Również postanowiłam te święta spędzić z najbliższymi mi osobami. Wspólne rozmowy, jedzenie, śmiech i układanie puzzli. Zażyczyłam sobie jako prezent puzzle, żeby poczuć klimat świąt z dzieciństwa, kiedy siedzimy wspólnie grając w gry, po prostu robiąc coś razem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *